Sensacyjne wieści ws. aneksu WSI. Polityczne trzęsienie ziemi?

Sławomir Cenckiewicz we wtorek na antenie Radia Zet wypowiedział się na temat ujawnienia aneksu do raportu weryfikacyjnego WSI przez prezydenta Karola Nawrockiego.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego w trakcie rozmowy na antenie Radia Zet wypowiedział sie na temat możliwości ujawnienia przez prezydenta aneksu do raportu weryfikacyjnego WSI. Głowa państwa jeszcze w tym miesiącu ma otrzymać taką wersję aneksu do raportu, która pomoże Karolowi Nawrockiemu w podjęciu decyzji w sprawie ujawnienia.

Należy dodać, że z powodu wyroku Trybunału Konstytucyjnego – cześć w pewnym stopniu musiała zostać zanonimizowana. — Prezydent dostanie taką wersję – po wielu pracach i analizach – która pozwoli mu podjąć ostateczną decyzję o ujawnieniu aneksu – zapowiedział szef BBN.

Cenckiewicz był pytany o to, czy do ujawnienia aneksu, może dojść jeszcze w tym miesiącu. Według szefa BBN – jest to wątpliwe. —Wątpię, że w marcu, ale jesteśmy coraz bliżej. Gorąco, gorąco — przyznał szef BBN.

Dopytywany, czy będzie to jeszcze tej wiosny, minister odparł: – Na pewno w marcu pan prezydent otrzyma propozycję wersji tego aneksu, która musiała być trochę zanonimizowana ze względu na wyrok TK – mówił Sławomir Cenckiewicz.

–Prezydent dostanie taką wersję po wielu analizach i pracach, która pozwoli mu podjąć ostateczną decyzję ws. ujawnienia aneksu — wyjaśnił Sławomir Cenckiewicz na antenie Radia Zet.

Aneks WSI – Karol Nawrocki ujawni?

Sprawa aneksu do raportu o likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych to jeden z najdłuższych seriali politycznych III RP. Dokument, przygotowany przez komisję weryfikacyjną pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza, miał stanowić uzupełnienie opublikowanego w 2007 roku raportu.

Według zapowiedzi, aneks zawiera opisy nieprawidłowości, wpływów obcych wywiadów oraz powiązań służb ze światem biznesu i mediów. Choć od rozwiązania WSI minęły niemal dwie dekady, dokument wciąż czeka na wyciągnięcie go na światło dzienne.

Kolejni prezydenci – od Bronisława Komorowskiego po Andrzeja Dudę – odmawiali jego publikacji, argumentując to troską o bezpieczeństwo państwa lub ryzykiem naruszenia dóbr osobistych osób tam wymienionych. Dla jednych aneks to „bomba”, która oczyści życie publiczne, dla innych – zbiór niezweryfikowanych pomówień. Dopóki pozostaje niejawny, budzi emocje jako symbol nierozliczonej przeszłości.

Źródło: Gazeta Prawna, Radio Zet