Sensacyjna decyzja Romanowskiego. Nikt się nie spodziewał

Poseł Marcin Romanowski ogłosił swoją decyzję w sprawie swojego statusu posła. Jednocześnie przy tej okazji polityk wspomniał o marszałku Sejmu – Szymonie Hołowni.

Przed Świętami Bożego Narodzenia media obiegła informacja dotycząca decyzji władz Węgier wobec Marcina Romanowskiego, które udzieliły byłemu wiceministrowi sprawiedliwości azylu politycznego. Komunikat w tej sprawie na portalu X w czwartek opublikował pełnomocnik polityka – mecenas Bartosz Lewandowski.

— Rząd Węgier uwzględnił wniosek posła @MarcinRoma19996 i udzielił mu ochrony międzynarodowej na podstawie ustawy o prawie azylu z 2007 r. w związku z podejmowaniem przez polski rząd i podległą mu @PK_GOV_PL działań naruszających jego prawa i wolności – napisał w pierwszej części swojego wpisu na X mecenas Bartosz Lewandowski.

Przypomnijmy, że Marcin Romanowski jest podejrzany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Przez pewien czas służby nie mogły ustalić miejsce przebywania byłego wiceministra. Ostatecznie przed Świętami Bożego Narodzenia okazało się, że poseł Prawa i Sprawiedliwości jest na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl od tamtejszych władz.

Marcin Romanowski podjął decyzję

Pod sam koniec zeszłego roku – 31 grudnia 2024 r. do Sejmu wpłynął projekt nowelizacji ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Został on przygotowany z inicjatywy grupy posłów KO, Polski 2050-TD i PSL-TD. Zakłada on, że parlamentarzysta, wobec którego zastosowano postanowienie o tymczasowym areszcie, zostanie pozbawiony prawa do uposażenia.

W tej sytuacji zaregować postanowił Marcin Romanowski, który ogłosił, że nie będzie pobierać wynagrodzenia z Kancelarii Sejmu i zrzeka się statusu posła zawodowego.

— Muszę zawieść całe to towarzystwo z prezydium Sejmu pod wodzą miłościwie nam panującego klauna z TVN-owskich produkcji, ponieważ właśnie zrzekłem się statusu posła zawodowego i niezależnie od tego typu pomysłów nie będę pobierać uposażenia poselskiego — oświadczył Romanowski uderzając przy tej okazji w Szymona Hołownię, który przed karierą w polityce pracował m.in. na antenie stacji telewizyjnej TVN.

Źródło: Onet