Romanowski stanowczo do Bodnara. Napisał to wprost

Były wiceszef resortu sprawiedliwości Marcin Romanowski za pośrednictwem swojego konta na portalu społecznościowym X opublikował treść listu otwartego zaadresowanego do aktualnego ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. Polityk PiS wskazał w nim warunki, po których spełnieniu zobowiązał się wrócić do Polski.

W poprzednim tygodniu media obiegła informacja dotycząca decyzji władz Węgier wobec Marcina Romanowskiego, które udzieliły mu azylu. Komunikat w tej sprawie na portalu X w czwartek opublikował pełnomocnik polityka – mecenas Bartosz Lewandowski.

— Rząd Węgier uwzględnił wniosek posła @MarcinRoma19996 i udzielił mu ochrony międzynarodowej na podstawie ustawy o prawie azylu z 2007 r. w związku z podejmowaniem przez polski rząd i podległą mu @PK_GOV_PL działań naruszających jego prawa i wolności – napisał w pierwszej części swojego wpisu na X mecenas Bartosz Lewandowski.

Przypomnijmy, że Marcin Romanowski jest podejrzany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Na początku bieżącego tygodnia polityk opublikował treść listu otwartego zaadresowanego do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara.

Marcin Romanowski do Adama Bodnara

— Szanowny Panie Ministrze,
w nawiązaniu do Pana publicznej wypowiedzi, w której zapewnia mnie Pan, że mogę liczyć na uczciwy proces w Polsce, kieruję do Pana niniejszy list otwarty.
To nie zapewnienia ministra czy innego przedstawiciela rządu mają dawać gwarancję sprawiedliwego procesu, lecz przestrzeganie przez władzę wykonawczą i sądowniczą zasad prawnych, które chronią obywateli przed nadużyciami – czytamy.

– W starciu obywatela z rządzącymi, którzy bezkarnie depczą prawo, obywatel nie ma szans na sprawiedliwy i uczciwy proces.
Premier Tusk, a za nim inni politycy obozu rządzącego, publicznie zapowiedzieli popełnianie czynów, które – cytuję – „nie są zgodne z literą prawa”. Słowa te są niestety realizowane. Przekonałem się o tym osobiście, gdy zostałem bezprawnie pozbawiony wolności, co prawomocnie potwierdziły sądy – napisał były wiceminister sprawiedliwości.

— Zgadzam się z Panem, że prawo musi być równe dla wszystkich. Dla każdego rozumnego człowieka liczą się jednak nie tyle słowa, co czyny, które je potwierdzają. Dlatego kieruję do Pana poniższe punkty, których realizacja będzie dowodem, że słowa o równości wobec prawa nie są kolejnym oszustwem czy propagandowym zabiegiem – czytamy.

— Wprowadzenie ich w życie zagwarantuje nie tylko mnie, ale każdemu obywatelowi uczciwy proces – bo będzie on wynikał z przestrzegania przez rządzących zasad prawnych, a nie z zapewnień tego czy innego ministra. Jako człowiek fałszywie pomówiony, chcę w jawnym procesie wykazać zarówno swoją niewinność, jak i słuszność podejmowanych przeze mnie decyzji – napisał polityk.

W dalszej części listu Romanowski wskazał warunki, po których spełnieniu zobowiązał się wrócić do Polski.

— Publicznie zobowiązuję się w ciągu 6 godzin wrócić do kraju, jeśli rząd wycofa się z nielegalnych działań opisanych w poniższych punktach:

1. Opublikowanie wszystkich wyroków Trybunału Konstytucyjnego, które od kilku miesięcy są      nielegalnie blokowane przez Premiera Donalda Tuska.
2. Uznawanie i stosowanie się bez wyjątku do wszystkich orzeczeń wydawanych przez sędziów każdej z izb Sądu Najwyższego.
3. Przywrócenie nielegalnie odwołanych prezesów sądów, poczynając od Sądu Apelacyjnego i Okręgowego w Warszawie.
4. Zakończenie nielegalnych manipulacji w losowaniu sędziów do orzekania w sprawach karnych.
5. Zakończenie bezprawnej blokady wykonywania obowiązków przez Prokuratora Krajowego Dariusza Barskiego, który nielegalnie został pozbawiony swojej funkcji oraz przywrócenie nielegalnie odwołanych szefów prokuratur, poczynając od prokuratur regionalnych i okręgowych – napisał były wiceminister sprawiedliwości.

Źródło: Media Społecznościowe, TVN24