Prowokacja na wiecu Nawrockiego. Szokująca sytuacja
Karol Nawrocki odwiedził Sanok. W trakcie wiecu doszło do zaskakującej sytuacji. W pewnym momencie mężczyzna postanowił pokazać plakat dotyczący kandydata na prezydenta popieranego przez Prawo i Sprawiedliwość. Co się na nim znajdowało?
Polecamy także: Sensacyjne informacje ws. Wrzosek. Nikt się nie spodziewał
Wybory prezydenckie w Polsce zbliżają się coraz większymi krokami. Pierwsza tura odbędzie się dwa tygodnie po majówce — 18 maja. Natomiast w razie konieczności druga tura zostanie przeprowadzona 1 czerwca.
Na ten moment największym faworytem do zwycięstwa jest prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, którego kandydatura została wystawiona przez Koalicję Obywstelską.
Polecamy również: Wielki problem Tuska. Polacy zabrali głos
Do tej pory w większości sondaży tuż za Trzaskowskim znajdował się prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Nawrocki, który jest popierany przez Prawo i Sprawiedliwości.
Warto dodać, że na trzecim miejscu w licznych badaniach umocnił się Sławomir Mentzen, którego poparcie w ostatnim czasie mocno wzrosło, co wywołało wiele dyskusji w kwestii jego walki o drugą turę.
Z kolei Szymon Hołownia zazwyczaj plasuje się tuż za podium i to na dodatek z dość niemałą stratą do czołowej trójki.
Karol Nawrocki w Sanoku
Na wiecu Karola Nawrockiego w Sanoku doszło do incydentu. Na spotkaniu pojawił się mężczyzna z plakatem, na którym znajdował się tekst: „Tadeusz Batyr, kandydat wszystkich bandziorów”. W związku z tą sytuacją Interweniowała straż miejska i również policja.
Polecamy także: Duda zaskoczył Tuska. Wygarnął mu to wprost
— Drodzy Państwo, odniosę się do tego baneru. Nie do końca wiem, co dzieje się za moimi plecami, ale zerknąłem i widziałem – powiedział Nawrocki, lecz jego wypowiedź przerwał skandujący tłum.
– Prowokacja – krzyczeli obecni na miejscu sympatycy prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. – Jesteśmy z tobą, dziękujemy – intonowali naprzemiennie.
– Prowokacje w tej drodze do Pałacu były, są – jak widać – i będą – mówił Karol Nawrocki.
– Drodzy Państwo, musimy przygotować się na długą naszą wspólną drogę, bo i instytucje państwa polskiego, i prowokatorzy są wykorzystywani do tego, aby zdestabilizować nasz prosty, jasny, zdeterminowany marsz do Polski normalnej, bezpiecznej i do Polski dobrobytu – mówił jeden z głównych kandydatów w tegorocznych wyborach prezydenckich.
– Ale odniosę się do tego baneru, który zobaczyłem za swoimi plecami – powiedział Nawrocki.
— Drodzy Państwo, w polskiej kulturze, w polskiej literaturze wielu doskonałych twórców, artystów, także poetów, korzystało z pseudonimów literackich i ja też z takiego pseudonimu skorzystałem – powiedział prezes IPN nawiązując w ten sposób do tego, że jako Tadeusz Batyr napisał książkę o gangsterze „Nikosiu”.
Źródło: Wirtualna Polska