Prezydent przywołuje do porządku Tuska. Nie gryzł się w język
Prezydent Karol Nawrocki w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim odniósł się mocno do słów premiera Donalda Tuska w sprawie uczestnictwa polskiej głowy państwa w inauguracji Rady Pokoju w Waszyngtonie.
Rada Pokoju w ostatnich tygodniach jest jednym z głównych tematów medialnych. Zaproszenie do wzięcia w niej udziału otrzymała między innymi Polska. Jednak możliwość przystąpienia do niej w obecnych okolicznościach przez nasz kraj wykluczył premier Donald Tusk.
Poza tym Tusk podkreślił, że jeśli prezydent Karol Nawrocki podejmie decyzję, aby uczestniczyć – jako świadek – w spotkaniu inauguracyjnym Rady Pokoju, otrzyma od rządu materiały dotyczące sposobu postępowania. O słowa szefa rządu zapytał prezydenta Bogdan Rymanowski w programie „Śniadanie Rymanowskiego” w telewizji Polsat. Reakcja głowy państwa była bardzo stanowcza i jednoznaczna.
Prezydent o słowach Tuska
Karol Nawrocki przyznał przed kamerami, że decyzja w sprawie jego udziału w Radzie Pokoju jeszcze nie została podjęta.
– Dobrze byłoby mieć w Radzie Pokoju głos całego regionu. Tutaj jak Piłat zachowuje się pan premier i rząd, mówiąc publicznie z jednej strony, że rząd nie zainicjuje wejścia Polski do Rady Pokoju, a z drugiej strony nie podejmuje uchwały – ocenił Karol Nawrocki.
Karol Nawrocki odniósł się do sugestii premiera, który publicznie stwierdził, że daje prezydentowi „wolną rękę” w kwestii wyjazdu do Stanów Zjednoczonych na Radę Pokoju.
— Premier nie będzie mówił, gdzie ja mam latać. Panie redaktorze, to w ogóle co to są za słowa? Pan premier może swojemu synowi powiedzieć, gdzie może lecieć, czy swoim wnuczkom. No premier nie będzie mówił prezydentowi Polski, gdzie może lecieć. Ja mogę lecieć gdzie chcę – podkreślił wyraźnie Karol Nawrocki.
Źródło: media społecznościowe, Wirtualna Polska