Prezes Izby Karnej SN odpowiada Bodnarowi. Mocne słowa
Prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego – Zbigniew Kapiński odniósł się do pomysłu kierownictwa resortu sprawiedliwości, który zakładałby złożenie czynnego żalu przez sędziów powołanych przez Krajową Radę Sądownictwa po 2018 roku.
Kapiński wypowiedział się także na temat słów Adama Bodnara pod jego adresem.
Pomysł nowego kierownictwa ministerstwa sprawiedliwości dotyczący zastosowania „czynnego żalu” miałby wpłynąć na uzdrowienie sytuacji w polskim sądownictwie.
Z tym jednak wyraźnie nie zgadza się prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego, który jest zdania, że taki krok oznaczałby zrzeczenie się niezawisłości sędziowskiej. To jednak nie wszystko.
Zbigniew Kapiński był gościem Grzegorza Jankowskiego we wtorkowej popołudniowej rozmowie na antenie stacji telewizyjnej Polsat News.
Jednym z tematów poruszonych w trakcie rozmowy był plan ekipy rządzącej na naprawę systemu sprawiedliwości. Resort zakłada, że sędziowie powołani przez Krajową Radę Sądownictwa po 2018 roku mieliby złożyć czynny żal. Taka postawa miałaby w swojej konsekwencji umożliwić im dalsze orzekanie.
– Mogę powiedzieć w sposób jednoznaczny: Nie złożę (czynnego żalu – red.) – zapowiedział prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński. Sędzia dodał także, że złożenie takiego oświadczenia jest równoznaczne z utratą niezawisłości przez sędziego.
– To będzie oznaczało, że on się utożsamia z konkretną władzą. (…) To mi przypomina metody ubeckie – podkreślał prezes Izby Karnej SN.
Karpiński powołał się także na doświadczenie zdobyte podczas pracy w sądach lustracyjnych. Wtedy, jeśli chciało się „kogoś złamać”, to „podpisywało się lojalkę” – kontynuował prawnik.
– Absolutnie to nie jest przywracanie praworządności. To jest uwłaczające – powiedział Zbigniew Kapiński.
Zbigniew Kapiński odpowiada Bodnarowi
Prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego odniósł się także do słów ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Adama Bodnara, które zostały skierowane pod jego adresem. W jego opinii są one „przykre i nieuprawnione”.
Bodnar określił status Karpińskiego mianem „neosędziego”. Dodatkowo w opinii szefa resortu sprawiedliwości wyroki wydane przez prezesa Izby Karnej SN należy – jego zdaniem – uznawać za nieobowiązujące.
– Ja jestem sędzią od 32 lat. Przeszedłem całą ścieżkę kariery sędziowskiej – przyznawał gość Polsat News. Karpiński podkreślił w trakcie rozmowy, że w trakcie swojej kariery zawodowej orzekał w sądach rejonowych, apelacyjnych i wojewódzkich. Dodał także, że „żadnej władzy politycznej nic nie zawdzięcza”.
Źródło: Interia