Pieniądze dla PiS. Sensacyjne słowa szefa PKW

Prezes Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak na antenie Radiowej Jedynki wypowiedział się na temat dotyczący subwencji dla PiS.

Państwowa Komisja Wyborcza na sam koniec zeszłego roku przyjęła sprawozdanie komitetu Prawa i Sprawiedliwości. W związku z tym PKW ostatecznie postanowiła wykonać decyzję Izby Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego.

W przeprowadzonym głosowaniu „za” było czterech członków Państwowej Komisji Wyborczej, a z kolei trzech było „przeciw”, a dwóch zdecydowało się na wstrzymanie się od głosu.

Z informacji, które przekazał przewodniczący Sylwester Marciniak wynika, że w poniedziałek miała wpłynąć skarga na bezczynność ze strony Prawa i Sprawiedliwości.
— Jeśli organ nie wydaje rozstrzygnięcia, jest możliwa skarga na bezczynność. Taka skarga dziś wpłynęła. Wcześniej było ponaglenie pełnomocnika PiS — powiedział Marciniak.

W poniedziałek przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej przypomniał, że uchwała dotyczy sprawozdania komitetu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości. Chodzi o dotację dla komitetu związaną z wyborami do Sejmu i do Senatu, które odbyły się w październiku zeszłego roku.

— Ta uchwała dotyczy sprawozdania komitetu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości. Chodzi o dotację dla komitetu związaną z wyborami do Sejmu i do Senatu. Od tej uchwały nie służy środek odwoławczy — mówił Marciniak.

Przewodniczący PKW poinformował wówczas także o kolejnych krokach w tej sytuacji.

— Wracam do pracy, muszę podpisać pismo do ministra finansów w tej sprawie. Najpóźniej jutro pismo trafi do Ministerstwa Finansów. Minister tę decyzję powinien wykonać bezzwłocznie, czyli natychmiast, w ciągu kilku dni — zakończył sędzia Marciniak.

Sylwester Marciniak o środkach dla PiS

Prezes Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak na antenie Radiowej Jedynki wypowiedział się na temat dotyczący subwencji dla PiS.

— Uchwała została podjęta 30 grudnia i w tym samym dniu podpisałem pismo skierowane do ministra finansów, informujące o obowiązku wypłaty dotacji wynikającej z tej uchwały. Subwencja oczywiście też, w tej części, w której została zabrana – powiedział prezes Państwowej Komisji Wyborczej na antenie radiowej Jedynki.

Sylwester Marciniak został zapytany także o to, czy „czy pieniądze powinny popłynąć do PiS-u”, przewodniczący PKW odpowiedział: – To wynika wprost z przepisów prawa.

– Przepis mówi, że PKW w przypadku, kiedy Sąd Najwyższy uwzględni skargę, niezwłocznie przyjmuje sprawozdanie – mówił Sylwester Marciniak.

– Proszę zwrócić uwagę, że orzeczenie Sądu Najwyższego było z 11 grudnia. Uchwała została przyjęta po 20 dniach, nie do końca, moim zdaniem, jest to słowo „niezwłocznie” zrealizowane w tym przypadku – podkreślił.

Sylwester Marciniak został skonfrontowany także z opiniami, że w sprawie subwencji Prawa i Sprawiedliwości orzekała Izba Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego, która powstała za czasów rządów partii Jarosława Kaczyńskiego.

— Państwowa Komisja Wyborcza przyjęła, że to orzeczenie obowiązuje i tu jest ten zasadniczy spór. Zadaniem PKW nie jest kwestia przyjęcia, czy istnieje orzeczenie Sądu Najwyższego, czy nie istnieje. Proszę zwrócić uwagę, że SN rozpoznaje sprawy w trybie nieprocesowym i mamy taki przepis art. 365 kodeksu postępowania cywilnego, który stanowi, że orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko sąd, ale też wszystkie inne organy państwowe. W preambule do konstytucji wyraźnie podkreślono, że instytucje publiczne mają zapewnić rzetelność i sprawność. W takiej sytuacji PKW była zobowiązana, stosując przepisy kodeksu wyborczego, podjąć uchwałę o przyjęciu sprawozdania – odpowiedział Marciniak.

— Zwracałem uwagę już rok temu, kiedy zwróciłem się z apelem do marszałków Sejmu, Senatów, premiera, prezydenta, żeby wreszcie uregulować status sędziów (powołanych po 2018 r. – red.), bo nie może być tak, że nawet organy państwowe nie do końca się orientują, czy to jest orzeczenie, czy nie, ale przecież codziennie zapadają setki, tysiące orzeczeń w sądach rejonowych, okręgowych, apelacyjnych itd. – mówił Sylwester Marciniak w trakcie rozmowy.

Prezes PKW był także pytany w kwestii uchwały komisji, której zarzuca się także niejasność.

— Gdyby ta uchwała była niejasna, to nie wyszłoby pismo z Państwowej Komisji Wyborczej, informujące o obowiązku wypłaty. Sytuacja jest jednoznaczna. Pytanie teraz, czy pan minister Domański postąpi teraz jako dobry urzędnik, a ja sądzę, że mimo wszystko jest urzędnikiem, a nie politykiem, i wykona uchwałę PKW – powiedział Marciniak.

Źródło: Money.pl, Onet, Jedynka Polskie Radio