Odsuną Tuska od władzy? Sensacyjne nowe wieści

Czy rząd Donalda Tuska rozpadnie się jeszcze przed wyborami w 2027 roku? Nowe informacje w tej sprawie przekazał Stanisław Janecki na portalu wpolityce.pl.

Od czasu wyborów prezydenckich sporo mówi się o zmianie rządu lub nawet przedterminowych wyborach parlamentarnych. Należy przypomnieć, że na samym początku czerwca ówczesny prezes Instytutu Pamięci Narodowej pokonał w wyścigu o Pałac Prezydencki Rafała Trzaskowskiego z Koalicji Obywatelskiej. Nawrocki popierany przez Prawo i Sprawiedliwość otrzymał 50.89 proc. głosów. Z kolei jego kontrkandydat prezydent Warszawy 49.11 proc.

Niedługo po tym wydarzeniu zaczęły padać pierwsze scenariusze w kontekście zmiany rządu, a nawet przedterminowych wyborów prezydenckich.

Ważnym graczem w tym kontekście może się okazać marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Według informacji Stanisława Janickiego — Hołownia ma „świadomość, że przygoda jego samego i Polski 2050 w koalicji rządzącej dobiega końca”.

Donald Tusk przestanie rządzić?

— Marszałek Sejmu Szymon Hołownia ma już świadomość, że przygoda jego samego i Polski 2050 w koalicji rządzącej dobiega końca. Musi więc uciec do przodu. Z kolei Władysław Kosiniak-Kamysz obawia się, że Polskie Stronnictwo Ludowe znajdzie się pod progiem wyborczym albo zostanie pożarte przez Tuska, jeśli będzie trwało w obecnych układach – czytamy w tekście Janickiego.

Z dalszych informacji wynika, że od pewnego już czasu mają trwać rozmowy na temat „zmiany układu rządzącego”, którego skutkiem ma być odsunięcie od sterów władzy Koalicji Obywatelskiej i co za tym idzie, także premiera Donalda Tuska.

— Wbrew zaprzeczeniom od kilku miesięcy toczą się rozmowy o zmianie układu rządzącego, czyli odsunięciu Koalicji Obywatelskiej (KO) i Donalda Tuska od władzy oraz stworzeniu większości przez Prawo i Sprawiedliwość, Konfederację i Polskę 2050 (przy ewentualnej neutralności PSL lub jego warunkowym wsparciu w konkretnych sprawach). Tyle tylko, że mniejsze partie boją się takiego rozwiązania przed wyborami parlamentarnymi w 2027 r. Ale maszyna zmian ruszyła – czytamy w tekście Stanisława Janickiego.

Kolejne wybory prezydenckie odbędą się planowo jesienią 2027 r. Poprzednie miały miejsce 15 października 2023 roku. Wówczas najwyższy wynik spośród wszystkich startujących ugrupowań uzyskało Prawo i Sprawiedliwość, lecz ostateczny podział mandatów nie dał możliwości partii Jarosława Kaczyńskiego na utworzenie kolejnego samodzielnego rządu, jak to miało miejsce w 2015 i 2019 r.

Całość w linku umieszczonym w źródle.

Źródło: wpolityce.pl