Odsuną Tuska od władzy? Padły niespodziewane słowa

Piotr Kaleta z Prawa i Sprawiedliwości udzielił wywiadu dla portalu Interia, w którym padł między innymi temat głosowania ws. nowego marszałka Sejmu i ewentualnego wotum nieufności dla rządu Donalda Tuska.

Tegoroczne wybory prezydenckie okazały się sporym wstrząsem dla rządu Donalda Tuska. Żadnemu z kandydatów partii rządzących nie udało się zwyciężyć. Najbliższej wykonania tego zadania był Rafał Trzaskowski z Koalicji Obywatelskiej, lecz w drugiej turze musiał pogodzić się z porażką z Karolem Nawrockim.

Słabe wyniki zaliczyli także Magdalena Biejat z Nowej Lewicy i marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Kandydatka ugrupowania Włodzimierza Czarzastego zdobyła 4.23 proc. głosów, co było dopiero siódmym rezultatem.

Z kolei na Szymona Hołownię swój głos postanowiło oddać 4.99 proc. Polaków, co było wynikiem gorszym od m.in. Grzegorza Brauna (6.34 proc.) i Sławomira Mentzena (14.81 proc.).

Prędko po wyborach prezydenckich pojawiły się pierwsze sygnały o próbach zmiany władzy w parlamencie. Choć ostatecznie nic się w tej kwestii nie zmieniło, to z nowych informacji wynika, że scenariusz odebrania władzy Donaldowi Tuskowi przed wyborami w 2027 r. w dalszym ciągu jest brany pod uwagę w kręgach Prawa i Sprawiedliwości.

Co z rządem?

Piotr Kaleta z PiS w rozmowie z Interią został zapytany o scenariusz, w którym to jego partia razem z Konfederacją i częścią posłów Polski 2050 utrzymują Szymona Hołownię na stanowisku marszałka Sejmu.

— Jest to możliwe, ale wówczas ta nowa większość parlamentarna mogłaby doprowadzić do czegoś zupełnie innego. Do wyłonienia nowego gabinetu. Premier Jarosław Kaczyński już wcześniej mówił o rządzie technicznym, aby odsunąć Donalda Tuska od władzy – mówił Kaleta.

— To głosowanie tak naprawdę będzie testem czy taka większość jest. Jeżeli by się udało obronić marszałka Hołownię, kolejnym krokiem jest wotum nieufności dla rządu Donalda Tuska. To jest dla mnie oczywiste – powiedział poseł PiS.

Źródło: Interia