Niepokojące wieści ws. Nawrockiego. Stanowcze słowa
Karol Nawrocki w ostatnią niedzielę został ogłoszony kandydatem obywatelskim z poparciem Prawa i Sprawiedliwości w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. W związku z tym prędko padły komentarze na temat dalszej pracy Nawrockiego jako prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Teraz głos na ten temat zabrał Szymon Hołownia.
W ostatni weekend wszystko stało się jasne. Karol Nawrocki został ogłoszony kandydatem obywatelskim z poparciem Prawa i Sprawiedliwości w nadchodzących wyborach prezydenckich.
Z kolei wcześniej po stronie Koalicji Obywatelskiej usłyszeliśmy wyniki przeprowadzonych prawyborów, w których mierzyli się ze sobą prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski i szef resortu spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
Ostatecznie to włodarz stolicy został namaszczony na oficjalnego kandydata KO. Z kolei Prawo i Sprawiedliwości postanowiło udzielić poparcia prezesowi Instytutu Pamięci Narodowej — Karolowi Nawrockiemu, który o swoim starcie jako kandydat obywatelski poinformował w niedzielę w Krakowie.
Karol Nawrocki kandydatem na prezydenta – Hołownia o funkcji w IPN
Karol Nawrocki od lipca 2021 roku pełni obowiązki prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. W ostatnią niedzielę ogłosił on swój start w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Prędko w związku z tym zaczęły padać komentarze w kwestii tego, czy powinien on sprawować wyżej wskazane stanowisko w IPN.
Głos w tej sprawie zabrał także startujący w przyszłorocznych wyborach prezydenckich marszałek Sejmu Szymon Hołownia
— Są różne miejsca i funkcje, w których można kandydować na prezydenta, łącząc to ze sobą, a są takie, gdzie trudno jest to sobie wyobrazić. Jeżeli chodzi o mnie, to jest mi trudno sobie wyobrazić bycie szefem IPN-u, a jednocześnie kandydatem na prezydenta, jeżeli ustawa w tej sprawie mówi to, co mówi – powiedział na konferencji prasowej w środę.
Chodzi tu prawdopodobnie o ten zapis ustawy o IPN, który mówi: „Prezes Instytutu Pamięci nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej niedającej się pogodzić z godnością jego urzędu”.
Marszałek Sejmu w rozmowie z Tok FM powiedział, że rezygnacja powinna nastąpić w momencie rozpoczęcia formalnej kampanii. — Wierzę, że podejmie słuszną decyzję. W mojej ocenie nie powinien łączyć tych dwóch zajęć — stwierdza.
Źródło: Onet, lex