Niepokojące wieści ws. Morawieckiego. Konsternacja

Minister Sprawiedliwości Adam Bodnar we wtorek wypowiedział się na temat byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Ze słów szefa resortu sprawiedliwości wynika, że jeszcze w tym miesiącu były premier ma usłyszeć zarzuty. O co dokładnie chodzi?

Prokuratura zarzuca Mateuszowi Morawieckiemu, który aktualne jest jednym z posłów Prawa i Sprawiedliwości, a do 2023 r. pełnił obowiązki szefa polskiego rządu — przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków w związku ze sprawą organizacji wyborów kopertowych w 2020 r. Polityk PiS w połowie poprzedniego miesiąca podjął decyzję o zrzeknięciu się przysługującemu mu immunitetu.

— Zrzekam się immunitetu. Nie boję się państwa cenzury i nielegalnej prokuratury, bo wiem, że państwo rozwoju i sprawiedliwości wróci szybciej, niż im się wydaje! – napisał były szef rządu Zjednoczonej Prawicy w styczniu za pośrednictwem swojego konta na portalu społecznościowym X.

— Doceniam zrzeczenie się immunitetu przez @MorawieckiM.
Nie ma lepszego sposobu odpowiedzi na zarzuty stawiane przez prokuratora, niż odniesienie się do nich z otwartą przyłbicą. Liczę na to, że nie będzie kłopotu ze stawieniem się w wyznaczonym terminie, złożeniem wyjaśnień i odpowiedzią na pytania. Zwłaszcza, gdy w tej konkretnej sprawie rażące naruszenie prawa zostało w dniu 28 czerwca 2024 r. potwierdzone prawomocnym orzeczeniem Naczelnego Sądu Administracyjnego – komentował wówczas Adam Bodnar w mediach społecznościowych decyzję  Mateusza Morawieckiego.

Adam Bodnar o Morawieckim

We wtorek na antenie stacji telewizyjnej TVN24 na temat byłego premiera Mateusza Morawieckiego wypowiedział się minister sprawiedliwości i jednocześnie prokurator generalny Adam Bodnar. Z jego słów wynika, że polityk PiS jeszcze w tym miesiącu ma usłyszeć zarzuty dotyczące sprawy wyborów kopertowych.

Jak powiedział szef resortu sprawiedliwości „mija okres od zrzeczenia się do momentu postawienia zarzutów”. Bodnar był pytany również o to, czy w sprawie wyborów kopertowych jeszcze inne osoby mogą usłyszeć zarzuty. Minister sprawiedliwości powiedział, że komisja śledcza kierowana przez Magdalenę Filiks zakończyła swoje prace i skierowała zawiadomienie do prokuratury.

Dodał przy tym również, że w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie został zorganizowany specjalny zespół śledczy, który pracuję nad kolejnymi etapami tej sprawy.

— Myślę, że rysują się na horyzoncie kolejne działania, które dotyczą tych osób, które są objęte zawiadomieniami ze strony komisji śledczej — powiedział minister sprawiedliwości.

Źródło: Onet