Niepokojące wieści ws. ks. Olszewskiego
Nowe wieści w sprawie księdza Michała Olszewskiego. Przekazał je w wywiadzie dla telewizji „wPolsce24” mecenas Krzysztof Wąsowski. Niektóre słowa pełnomocnika duchownego mogą niepokoić – I wraca nasz ksiądz Michał. Co prawda to będzie bardzo trudne, bo ta sytuacja, to siedem miesięcy, bardzo źle na niego wpłynęło. Zniknęła ta jego naturalna radość – mówił Wąsowski.
Sprawa księdza Michała Olszewskiego i dwóch byłych urzędniczek ministerstwa sprawiedliwości w ostatnich dniach ponownie nabrała rozgłosu. Wszystko to za sprawą informacji o możliwości ich wyjścia na wolność, do której ostatecznie doszło w piątek w związku z udzielonym poręczeniem.
Przełom w kwestii opuszczenia aresztu przez duchownego i dwie byłe urzędniczki MS nastąpił w tym tygodniu w czwartek. Wówczas to Sąd Apelacyjny w Warszawie postanowił warunkowo uchylić areszt podejrzanym pod warunkiem wpłacenia do 15 listopada po 350 tys. zł poręczenia.
Również w czwartek podana została w mediach informacja, że poręczenie za obie urzędniczki zostanie wpłacone przez dziennikarza i dyrektora programowego Telewizji Republika — Michała Rachonia. Taką informację przekazał redaktor naczelny TV Republika – Tomasz Sakiewicz za pośrednictwem mediów społecznościowych.
— Szanowni Państwo, kaucję za obydwie Panie urzędniczki wpłaci Michał Rachoń dyrektor programowy stacji Republika – poinformował Tomasz Sakiewicz za pośrednictwem swojego konta na portalu społecznościowym „X”.
Z informacji przekazanych przez obrońcę księdza Michała Olszewskiego – Krzysztofa Wąsowskiego – wynika, że kaucję za kapłana wpłacili jego współbracia zakonni.
Teraz nowe wieści w sprawie duchownego przekazał jego pełnomocnik w rozmowie z telewizją wPolsce24.
Niepokojące wieści ws. ks. Olszewskiego
Mecenas Krzysztof Wąsowski powiedział o pierwszych chwilach po wyjściu duchownego z aresztu, w którym znajdował się od marca bieżącego roku.
– Bardzo wielkie wzruszenie. On ma taką naturę, że się wzrusza. Jak ksiądz wyjechał z aresztu, miał opuchnięte oczy, miał jakiś problem ze spojówkami. To już zniknęło, opuchlizna znikła. Mam nadzieję, że broda będzie rosnąć, bo jest nieogolony. I wraca nasz ksiądz Michał. Co prawda to będzie bardzo trudne, bo ta sytuacja, to siedem miesięcy, bardzo źle na niego wpłynęło. Zniknęła ta jego naturalna radość – powiedział prawnik.
Wąsowski stwierdził, że u duchownego inaczej wygląda kwestia walki niż u dwóch zatrzymanych byłych urzędniczek ministerstwa sprawiedliwości.
– Obie panie urzędniczki są bardzo wzmocnione, są zdeterminowane do swojej walki o swoją wolność, o swoją niewinność i o swoje dobre imię. U księdza Michała inaczej to wygląda – mówił Wąsowski.
Ksiądz Olszewski w ostatnim czasie stara się sporo biegać.
– W sobotę przebiegł 12 kilometrów i mówi, że jest bez formy, bo on w więzieniu starał się trenować cały czas i mówił, że to jednak jest nie to samo. I on teraz postanowił biegać i myślę, że będzie dużo biegał, bo na jego umysł, na jego psychikę to bardzo dobrze działa — wyjaśnił.
– Myślę, że będzie biegał i dużo się modlił, ma ten nawyk modlitwy. Prosił, aby podziękować wszystkim. On nie jest w stanie odprawić publicznie Mszy Świętej za tych ludzi, za media, które pomogły w tej sprawie. Pragnę przeprosić w jego imieniu wszystkich, że on po prostu nie jest w stanie odprawić publicznej Mszy Świętej — wskazał mec. Wąsowski.
– My go namawiamy, żeby jednak zdobył się na to, żeby publicznie taką mszę za tych wszystkich, którzy się za niego modlili, odprawić, ale on odprawia prywatnie. Prosił, żeby zapewnić wszystkich o modlitwach. Za wrogów także się modlił i za tego redaktora i za tę gazetę – relacjonował pełnomocnik księdza Michała Olszewskiego.
Ksiądz Michał Olszewski został zatrzymany w marcu bieżącego roku w związku z prowadzonym śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Na wolność wyszedł w zeszłym tygodniu po wpłaceniu kaucji. W sprawie FS zatrzymane zostały także dwie byłe urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości. One także wyszły na wolność w zeszłym tygodniu po wpłaceniu kaucji przez dyrektora programowego Telewizji Republika – Michała Rachonia.
Z kolei w przypadku księdza Michała Olszewskiego kaucję mieli wpłacić jego współbracia zakonni.
Źródło: wpolityce.pl, wPolsce24