Nawrocki zaskoczył ministrów. Nagle padły te słowa
Dziś odbyła się pierwsza Rada Gabinetowa zwołana przez Karola Nawrockiego. W jej trakcie prezydent mógł zaskoczyć niektórych ministrów rządu Donalda Tuska. O co dokładnie chodzi?
O zwołaniu pierwszej Rady Gabinetowej nowy prezydent poinformował już 6 sierpnia w Sejmie, kiedy to doszło do jego zaprzysiężenia.
– Chciałem serdecznie już dzisiaj zaprosić na posiedzenie Rady Gabinetowej, które odbędzie się jeszcze w sierpniu – oświadczył, zwracając się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska. Prezydent dodał wówczas, że będzie chciał „z polskim rządem porozmawiać o inwestycjach rozwojowych, o najważniejszych inwestycjach, które przed nami, a także o stanie finansów publicznych”.
– Panie premierze, czuję się zobowiązany jako prezydent Polski, mieć pełne informacje o tym, jak wygląda stan państwa polskiego – mówił, zwracając się do Donalda Tuska.
Głównymi tematami były przede wszystkim sprawy finansów publicznych, ustroju i rozwoju państwa. Przed Radą Gabinetową Kancelaria Prezydenta informowała, że rozmowy obejmą także kwestie polskiego rolnictwa.
Karol Nawrocki zaskoczył ministrów
W trakcie Rady Gabinetowej prezydent zwrócił się w pewnym momencie do ministrów obecnych w Pałacu Prezydenckim.
– Mam też osobistą prośbę do wszystkich państwa przy zabieraniu głosu. Pana premiera i wicepremierów znam, część ministrów też. Znam oczywiście swoich doradców i swoich ministrów, ale bardzo bym prosił, dopiero się poznajemy, żeby każdy przed zabraniem głosu się przedstawił – stwierdził prezydent Nawrocki.
Te słowa nie spodobały się Krzysztofowi Brejzie.
— Ale z tym przedstawieniem się ministrów przed wypowiedzią, to tak na poważnie? Pomijając przygotowanie merytoryczne i obowiązek znajomości konstytucyjnych ministrów, jest jeszcze coś takiego jak kindersztuba, dobre wychowanie. To znaczy powinno być – napisał polityk KO.

Źródło: Media Społecznościowe, DoRzeczy