Nagły cios dla Czarzastego. Zaskakująca sytuacja
Włodzimierz Czarzasty obecnie jest w ogniu licznych pytań i zarzutów ze strony mediów i politycznych przeciwników. Do tego grona dołączył były premier Leszek Miller, który w mocnych słowach skomentował ostatnią wypowiedź marszałka Sejmu na antenie Polsatu.
Ostatnie dni nie są zbyt dobre dla Włodzimierza Czarzastego. Najpierw w mediach padła informacja o wschodnich relacjach towarzysko-biznesowych lidera Lewicy. Następnie mocne oświadczenie na jego temat opublikował ambasador Stanów Zjednoczonych Tom Rose.
Powodem takiej reakcji były słowa Czarzastego na temat prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. W związku z tym Rose poinformował o natychmiastowym zerwaniu kontaktów z marszałkiem Sejmu.
Temat Włodzimierza Czarzastego pojawił się także na środowej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Chodziło o wcześniej wspomniane wschodnie kontakty towarzysko-biznesowe marszałka, które zostały nagłośnione przez media.
Po RBN lider Lewicy skomentował krótko poruszone tematy. W swojej sprawie stwierdził, że punkt dotyczący jego relacji towarzysko-biznesowych to „ustawka”.
— SAFE i Rada Pokoju – ważne rozmowy. Czarzasty – ustawka się nie udała. Dziękuję za Wasze wsparcie! Jedziemy dalej – napisał marszałek Sejmu na portalu X.
Czarzasty i reakcja Millera
W czwartek Włodzimierz Czarzasty wystąpił na antenie Polsatu, gdzie w rozmowie z Agnieszką Gozdyrą mówił między innymi na temat braku wypełnienia ankiety bezpieczeństwa, kiedy jeszcze był wicemarszałkiem i członkiem komisji ds. służb specjalnych.
— Proszę państwa, pan marszałek Hołownia, pani marszałek Witek i pan marszałek Kuchciński też nie wypełnili ankiety. Nie wiem, czy państwo o tym wiecie. Nie wypełnili, bo my nie możemy tych ankiet wypełnić. Dlaczego? Dlatego, że ustawa z dnia 1 sierpnia o ochronie informacji niejawnych mówi: „postępowania sprawdzającego nie przeprowadza się w przypadku prezydenta, marszałka Sejmu, marszałka Senatu i prezesa Rady Ministrów” – tłumaczył Czarzasty.
Prowadząca zwróciła uwagę, że nie zrobił tego również jako członek komisji, choć wtedy mógł taką ankietę wypełnić.
– Członkowie tej komisji mają prawo fakultatywne do wypełnienia tej ankiety bądź nie – odparł Czarzasty.
— Nasi widzowie chcą wiedzieć, dlaczego pan jej nie wypełnił – zauważyła Gozdyra.
Na tą wypowiedź marszałka zareagował były premier Leszek Miller.
— Włodzimierz Czarzasty na pytanie dziennikarki Polsatu, dlaczego nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa, kiedy był członkiem komisji ds. służb specjalnych odpowiedział, bo jest „uciążliwa”. Pan marszałek wypiął się tym samym na cały system weryfikacji osób pełniących wysokie funkcje państwowe uznając, że państwo jest dla niego, a nie on dla państwa – napisał na Facebooku Leszek Miller.
— Ankieta bezpieczeństwa z definicji ma być uciążliwa. Jej sens polega właśnie na tym, by sprawdzić to, czego nie weryfikuje się łatwo: powiązania, zależności, zobowiązania, słabości. To nie jest formularz satysfakcji klienta po wizycie w hotelu, lecz instrument ochrony państwa. Jeśli przestaje być uciążliwa, przestaje być skuteczna.
W państwie poważnym procedury bezpieczeństwa nie istnieją po to, by poprawiać samopoczucie polityków, lecz po to, by ograniczać ryzyko. Jeżeli ktoś uznaje je za zbyt męczące, to problemem nie jest procedura, tylko jego stosunek do odpowiedzialności. Jeśli ciężar odpowiedzialności wydaje się ponad siły łatwo się z niego wydobyć – dodał były szef rządu.
Źródło: media społecznościowe, Wirtualna Polska