Kompromitacja Hołowni. Stanowski wytknął mu to wprost

Krzysztof Stanowski za pośrednictwem swojego konta na portalu społecznościowym X wypowiedział się w sprawie marszałka Sejmu Szymona Hołowni. Chodzi o konta jednego z liderów Trzeciej Drogi na wymienionym wyżej portalu społecznościowym.

Wybory prezydenckie już 18 maja. Wówczas to w ramach głosowania w pierwszej turze Polacy udadzą się do lokali wyborczych, aby oddać głos na jednego z trzynastu pretendentów.

Jeżeli w następną niedzielę nie dojdzie do rozstrzygnięcia, to już 1 czerwca w ramach drugiej tury spotkają się ze sobą dwaj kandydaci z największym poparciem z 18 maja.

Szanse na to, aby realnie mógł wygrać Szymon Hołownia – wydają się raczej bardzo mało prawdopodobne bazując choćby na ostatnich sondażach, gdzie głównie marszałek Sejmu plasuje się poza podium przegrywając nie tylko z Rafałem Trzaskowskim i Karolem Nawrockim, lecz także z Sławomirem Mentzenem z Konfederacji.

Krzysztof Stanowski i konto Hołowni na X

7 maja Szymon Hołownia gości na Kanale Zero u Krzysztofa Stanowskiego w ramach rozmów z innymi kandydatami przed pierwszą turą wyborów prezydenckich. W trakcie rozmowy na profilu Szymona Hołowni na X pojawił się wpis na temat tragedii, do której doszło na Uniwersytecie Warszawskim.

Wielu internautów odebrało to jako dowód, że Szymon Hołownia nie prowadzi sam swojego konta. W tej sytuacji zaregować postanowił Stanowski.

— To jednak przestaję obserwować to konto, bo do tego wpisu – zamieszczonego podczas naszego wywiadu – sądziłem, że prowadzi je faktycznie Szymon Hołownia. A tak to strata czasu:))) – napisał założyciel Kanału Zero.

— A obserwuje Pan konta prezydenta Andrzeja Dudy czy Jarosława Kaczyńskiego? Bo oni też nie prowadzą swych kont osobiście – pytał Stanowskiego jeden z internautów.

— Wciąż mogę mieć nadzieję, że mają wpływ co ich koncie się pojawia, dyktują wpisy lub chociaż tematykę, ew. akceptują wpisy. W przypadku konta Szymona Hołowni od wczoraj mam pewność, że jest to konto funkcjonujące niezależnie od niego. Nie mam o to pretensji, tylko nie widzę sensu obserwowania – odparł dziennikarz.

Źródło: Media Społecznościowe