Koalicja PiS z PSL? Sensacyjne informacje
Czy Polskie Stronnictwo Ludowe powinno wejść w koalicję z Prawem i Sprawiedliwością Jarosława Kaczyńskiego? Badanie w tej kwestii przeprowadził Instytut Badań Pollster dla „Super Expressu”.
O powyższą kwestię zapytano zwolenników partii Władysława Kosiniaka-Kamysza. Jak wyglądają wyniki?
W zeszłym roku w Polsce odbyły się wybory parlamentarne. Najwyższy wynik spośród wszystkich startujących ugrupowań uzyskało Prawo i Sprawiedliwość razem ze swoimi koalicjantami.
Jednak ostateczny podział mandatów tym razem nie dał możliwości partii Jarosława Kaczyńskiego na utworzenie samodzielnego rządu.
W tej sytuacji możliwość zawiązania nowej Rady Ministrów przeszła na trzy inne ugrupowania – Koalicję Obywstelską, Trzecią Drogę tworzoną przez Polskie Stronnictwo Ludowe i Polskę 2050 Szymona Hołowni i także Lewicę. Łączna ilość mandatów wymienionych partii dała im sejmową większość.
Mimo wszystko w ostatnim czasie między koalicjantami dochodzi do pewnych różnic. W związku z tym w mediach poruszana jest kwestia tego, czy Polskie Stronnictwo Ludowe mogłoby zawiązać współpracę z Prawem i Sprawiedliwością.
W tej kwestii przeprowadzono badanie, w którym zadano o to pytanie do zwolenników formacji Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Koalicja PSL z PiS
Instytut badań Pollster przeprowadził badanie dla „Super Express”. Zapytano w nim zwolenników PSL o możliwość wejścia Ludowców w koalicję z PiS.
„SE” przytoczyło przy tym słowa Przemysława Czarnka z PiS, który mówił o otwartości na taką współpracę.
— Jesteśmy oczywiście całkowicie otwarci na rozmowy z PSL – powiedział poseł PiS Przemysław Czarnek (47 l.) w rozmowie z wPolityce.pl.
Czy PSL powinien przystać na taką propozycję? 63 proc. wyborców ludowców w sondażu „Super Expressu” było przeciwnych takiej koalicji. „Tak” wybrało tylko 19 proc. ankietowanych. 18 proc. nie miało zdania na ten temat.
— Przez ostatnich kilkanaście lat PiS w dużej części budował swój elektorat na wyborcach wiejskich. I tutaj mówimy o takiej najczystszej formie konkurencji. Przypomnę, że PiS przecież przejął sporą część elektoratu, jeśli nie cały, Samoobrony, która wcześniej z kolei zabierała elektorat PSL-owi – mówi politolog prof. Olgierd Annusewicz.
— Dzisiaj PSL nie ma zbyt dużo elektoratu, więc niebezpieczeństwo, że w takim potencjalnym scenariuszu zostanie „zjedzone” jest bardzo prawdopodobne. Jeżeli są w koalicji dwie partie, które są do siebie podobne, to mechanizm zjedzenia przystawki polega na tym, że wyborca tego mniejszego ugrupowania woli zagłosować na większego, bo jest skuteczniejszy – dodaje ekspert.
– Dzisiaj, jeżeli PSL chce przetrwać, to musi się odróżniać od swojego największego konkurenta. Odróżniać, a nie powielać pewnych schematów, naśladować go i nie wchodzić z nim w jakieś formy koalicyjne – tłumaczy Annusewicz.
Źródło: Super Express