Kłopoty TVP. Sensacyjne ruch Stanowskiego

Krzysztof Stanowski za pośrednictwem swojego konta na portalu społecznościowym X opublikował treści listu skierowanego do prezesa Telewizji Polskiej w sprawie debaty prezydenckiej, która odbyła się w zeszłym tygodniu w Końskich.

W piątek — 11 kwietnia odbyły się dwie debaty prezydenckie w Końskich w województwie świętokrzyskim. W pierwszej z nich wzięli udział: prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Nawrocki, marszałek Sejmu Szymon Hołownia, Marek Jakubiak z Wolnych Republikanów, była europoseł Joanna Senyszyn i Krzysztof Stanowski.

To wydarzenie transmitowała TV Republika, a pytania zadawali również przedstawiciele wPolsce24 i TV Trwam.

Następnie po godz. 20:00 odbyła się druga debata, którą poprowadzili dziennikarze TVP, Polsatu i TVN. Dodatkowo jej uczestnikami oprócz wyżej wymienionych kandydatów byli również: prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, senator Lewicy Magdalena Biejat i Maciej Maciak. Wokół tego ostatniego wydarzenia powstało wiele kontrowersji i pytań.

TVP i reakcja Stanowskiego

Krzysztof Stanowski, który jest jednym z kandydatów w tegorocznych wyborach prezydenckich opublikował za pośrednictwem swojego konta na portalu społecznościowym X list do prezesa Telewizji Polskiej — Tomasza Syguta w sprawie debaty z 11 kwietnia.

– Telewizja Polska S.A. w likwidacji 11 kwietnia 2025 r. po godz. 20.00 wyemitowała na antenach TVP1 oraz TVP Info debatę wyborczą w Końskich. W trakcie tej debaty, prowadząca red. Joanna Dunikowska-Paź, współpracująca na stałe z Telewizją Polską S.A. w likwidacji, wskazała, że:

„Organizatorem debaty jest sztab wyborczy kandydata na prezydenta Rafała Trzaskowskiego, a Telewizja Polska, TVN 24 i Polsat News podjęły się przeprowadzenia, zrealizowania tej debaty i, co ważne, udostępnienia za darmo sygnału wszystkim zainteresowanym mediom” – czytamy.

Zadane pytania dotyczącą m.in.: kosztów, które poniosła TVP, o obciążenie kosztami sztabu Rafała Trzaskowskiego, świadczenie pracy przez dziennikarkę TVP — na debacie w Końskich i ewentualne konsekwencje dla pracowniczki Telewizji Polskiej.

Pełna treść i wpis Krzysztofa Stanowskiego poniżej:

Źródło: Media Społecznościowe