Katastrofalne wieści dla Kosiniaka-Kamysza. Wygląda to bardzo źle
Władysław Kosiniak-Kamysz ma spory problem. Notowania partii szefa MON w najnowszym sondażu Pollster są skrajnie niskie.
Polskie Stronnictwo Ludowe w październiku 2023 roku wystartowało w wyborach parlamentarnych razem z Polską 2050 w ramach „Trzeciej Drogi” i wprowadziło do Sejmu 28 posłów. Dziś jednak przyszłość partii Władysława Kosiniaka-Kamysza stoi pod sporym znakiem zapytania.
W czerwcu bieżącego roku projekt „Trzeciej Drogi” dobiegł końca. – Trzecia Droga była projektem wyborczym na cztery cykle wyborów, i to już za nami – skomentował trzy miesiące temu lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.
Prędko wówczas decyzję Ludowców potwierdził Szymon Hołownia „Przyjmujemy decyzję PSL ze zrozumieniem i wdzięcznością. Zrobiliśmy razem dużo dobrego, ale każda droga ma swój koniec” – pisał marszałek Sejmu w mediach społecznościowych.
Władysław Kosiniak-Kamysz ma problem
Do terminowych wyborów długa droga, lecz gdyby odbyły się one w najbliższym czasie, to mogłyby zakończyć się sporą katastrofą dla Polskiego Stronnictwa Ludowego. Bowiem według nowego sondażu Pollster – poparcie partii Władysława Kosiniaka-Kamysza wynosi zaledwie 1.35 proc.
– Wydaje się, że partia ma już za sobą pierwszą fazę negatywnych skutków związanych z kontrowersjami wokół wniosków o środki z KPO. Nie ma gwarancji, że trend wzrostowy się utrzyma, ale wyraźnie został on zahamowany – tłumaczy Dr Bartłomiej Machnik dla Super Expressu.
– Poza tym widoczna jest całkowita porażka PSL. Po raz pierwszy od dłuższego czasu partia znalazła się w poważnych tarapatach. Jeśli zdecyduje się na samodzielny start w wyborach, będzie to obarczone dużym ryzykiem. Lider ugrupowania stoi przed trudnym dylematem. Mam wrażenie, że Władysław Kosiniak-Kamysz nie jest w stanie skutecznie przeciwstawić się premierowi Tuskowi w ramach rządu, co odbija się negatywnie na wynikach sondażowych – podkreśla politolog.
Źródło: Super Express, euractiv