Katastrofa Nowackiej. Radykalny krok TK

Minister edukacji narodowej Barbara Nowacka skomentowała wyrok wydany przez Trybunał Konstytucyjny w sprawie lekcji religii w polskich szkołach. Padły mocne słowa.

Trybunał Konstytucyjny orzekł w czwartek 3 lipca, że rozporządzenie wydane przez ministra edukacji narodowej, które ogranicza od września tego roku lekcje religii do jednej godziny tygodniowo – nie jest zgodne z polską Konstytucją. Według polskiego sądu specjalnego – minister arbitralnie ukształtował treść rozporządzenia – podkreślono w uzasadnieniu wyroku.

— Trybunał Konstytucyjny orzekł 3 lipca 2025 r., że rozporządzenie ministra edukacji narodowej – ograniczające od września br. lekcje religii do jednej godziny tygodniowo – jest niezgodne z Konstytucją. Minister arbitralnie ukształtował treść rozporządzenia – poinformował Trybunał Konstytucyjny za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Rozporządzenie ministra edukacji narodowej zaskarżyła w kwietniu bieżącego roku Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska. Wskazywała ona między innymi na pominięcie stanowisk kościołów i związków wyznaniowych oraz na naruszenie konstytucyjnego prawa rodziców do określania wychowania moralnego i religijnego dzieci.

Barbara Nowacka o orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego

Szefowa MEN na temat wyroku TK wypowiedziała się w rozmowie z portalem „Onet”.

— Wręcz śmiech budzi, gdy akurat ta trójka niedawnych polityków PiS wypowiada się na temat konstytucji i jej przestrzegania – mówi Onetowi na gorąco ministra edukacji Barbara Nowacka.

— To jest próba destabilizacji systemu oświaty, gdzie grupa udająca trybunał, wraz z biskupami, podważa działanie rządu. Zapominają, że to nie oni kierują państwem i nie mogą się pogodzić z tym, że działamy zgodnie z prawem i tym, co obiecaliśmy naszym wyborcom. Wybory wygrała koalicja 15 października, nie biskupi. I nie dla biskupów jest szkoła, tylko dla dzieci i młodzieży – podkreśla.

— Sejm przyjął uchwałę stwierdzającą niezdolność funkcjonującego organu do wykonywania zadań TK. A zatem ta grupa przebierańców i uzurpatorów, którzy udają, że działają w myśl konstytucji, to nie jest żaden TK. Tam jest zero prawa, wyłącznie czysta polityka – wskazuje.

— Rozwiązanie z jedną lekcją religii zamiast dwóch ma ogromne poparcie społeczne, podobnie jak to, żeby nie wliczać oceny z religii do średniej. To dyskryminowało dzieci, które na religię nie chodziły. Podkreślę, były próby porozumienia się z biskupami, ale oni postawili weto. I ich winą jest to, że do żadnego kompromisu nie doszło. Rozporządzenie będzie obowiązywać, my z budżetu państwa będziemy opłacać jedną lekcję religii. Konkordat nic nie mówi o dwóch lekcjach, wymaga tylko, aby państwo takie lekcje organizowało. Ile ich ma być, to już decyzja rządu. Nie biskupów i nie państwa Pawłowicz, Piotrowicza i Święczkowskiego — podsumowuje ministra Nowacka.

Źródło: Onet, Trybunał Konstytucyjny, media społecznościowe