Katastrofa dla Trzaskowskiego. Tego się nie spodziewał
Rafał Trzaskowski i jego sztab dostali poważny sygnał ostrzegawczy w nowym sondażu Opinia24. Wynika z niego bowiem, że włodarz Warszawy stracił sporo poparcia, a dystans między nim, a Karolem Nawrockim zbyt duży nie jest.
Wybory prezydenckie odbędą się w maju bieżącego roku. Pierwsza tura ma się odbyć 18 maja. Z kolei w razie konieczności druga tura odbędzie się 1 czerwca. Aktualne sondaże wskazują jednak na to, że wyborczy bój o Pałac Prezydencki raczej zostanie rozstrzygnięty dopiero w drugiej turze.
Do tej pory swój start w walce o prezydenturę ogłosili kandydaci największych polskich ugrupowań. Są jednak także tacy, którzy nie są z nimi związani. Z ramienia Koalicji Obywatelskiej będzie startować Rafał Trzaskowski, z poparciem Prawa i Sprawiedliwości o Pałac Prezydencki zawalczy Karol Nawrocki.
Swój start zapowiedział także marszałek Sejmu Szymon Hołownia, Magdalena Biejat z Lewicy, Sławomir Mentzen z Konfederacji, Marek Jakubiak z Republikanów, Adrian Zandberg z Razem, działacz Piotr Szumlewicz, Marek Woch z Bezpartyjnych Samorządowców i Romuald Starosielec z Ruchu Naprawy Polski.
W mediach pojawiają się także doniesienia o możliwości startu Grzegorza Brauna z Konfederacji i dziennikarza Krzysztofa Stanowskiego.
Sondaż Opinia24 — złe wieści dla Trzaskowskiego
W nowym sondażu prezydenckim na prowadzeniu jest Rafał Trzaskowski, lecz jego poparcie w badaniu Opinia24 wynosi już tylko 29.8 proc. — w porównaniu z grudniowym sondażem, poparcie dla Trzaskowskiego spadło z 38,6 – przypomina portal Wirtualna Polska.
Na drugim miejscu z poparciem 22.6 proc. jest kandydat z poparciem Prawa i Sprawiedliwości Karol Nawrocki. Podium zamyka Sławomir Mentzen z wynikiem 13.3 proc. Poza podium znalazł się marszałek Sejmu Szymon Hołownia, którego wskazało 7.2 proc. ankietowanych. Magdalena Biejat z Lewicy uzyskała wynik 3.9 proc. Udział w wyborach zadeklarowało 67 proc. ankietowanych.
Wynik Trzaskowskiego może z pewnością niepokoić. Głos na ten temat zabrała poseł Łoboda z KO.
— To badanie, które pojawiło się, gdy kolejni kandydaci ogłosili chęć startu i naturalnie następuje podział poparcia — wyjaśnia posłanka Łoboda z Koalicji Obywatelskiej. – Trudno jednak na podstawie tego badania mówić o trendzie, do tego potrzebne są kolejne sondaże – komentuje Łoboda w rozmowie z Onetem.
Źródło: Wprost