Karol Nawrocki mocno ws. reparacji na Westerplatte
Prezydent Karol Nawrocki przemówił w trakcie uroczystości na Westerplatte z okazji rocznicy wybuchu II wojny światowej. Głowa państwa w swoim wystąpieniu wspomniała o reperacjach wojennych od Niemiec.
Uroczystości rozpoczęły się od podniesienia na maszt biało-czerwonej flagi państwowej. W tym samym momencie zebrani uczestnicy odśpiewali hymn narodowy, oddając w ten sposób hołd ojczyźnie i jej obrońcom. Chwilę później zapłonął Znicz Pokoju, który symbolicznie nawiązuje do pamięci o poległych i przypomina o wartości, jaką jest wolność.
Następnie żołnierze odczytali Apel Pamięci, w którym przywołano bohaterstwo walczących o niepodległość. Oddano im również cześć salwą armatnią, stanowiącą wojskowy gest najwyższego szacunku.
Kolejnym punktem obchodów było wystąpienie harcerzy, którzy zaprezentowali Przesłanie Westerplatte, kierując słowa refleksji i patriotycznej otuchy do zgromadzonych. Po tej części głos zabrał prezydent Karol Nawrocki.
W imieniu państwa uhonorował on zasłużonych archeologów – członków zespołu prowadzącego prace badawcze na terenie historycznego pola bitwy na Westerplatte. Wręczone odznaczenia były wyrazem uznania dla ich wkładu w odkrywanie i zachowywanie świadectw przeszłości, które mają fundamentalne znaczenie dla pamięci narodowej.
Karol Nawrocki na Westerplatte
— To złe słowo, to złe słowo Niemca wypowiadane w kierunku innych narodów i w kierunku narodu polskiego doprowadziło do tej wojny – rozpoczął swoje wystąpienie Karol Nawrocki. – Słowo Niemca regularnie wypowiadane, zapisywane na kartach kolejnych książek i traktatów filozoficznych w drugiej połowie XIX wieku. Najpierw ci wielcy teoretycy stworzyli świat bez Boga. Świat, w którym Bóg miał umrzeć. A skoro Boga nie ma, to człowiek musi stać się Bogiem. Decydować o życiu, o śmierci. Decydować o tym, kto żyć może, a kto żyć nie może – mówił Nawrocki.
— Rodziły się teorie antypolskie, antysłowiańskie, antysemickie, szowinizm, pogarda. Rodził się nazizm, rodziły się teorie Lebensraum i wszystkie inne, które znamy dopiero z praktyki XX wieku – mówił.
Ź Polak w niemieckich słownikach stał się synonimem kogoś gorszego. Polska była kimś gorszym, czymś gorszym, czym można pogardzać. Polacy nie zasługiwali na traktowanie tak jak ludy cywilizowane – stwierdził.
– Trzeba nie mieć wiedzy, drodzy państwo, albo dobrej woli, żeby tego nie dostrzec, że Trzecia Rzesza Niemiecka mogła powstać bez Austriaka H***era. Trzecia Rzesza niemiecka przy tych emocjach mogła powstać bez Austriaka, Adolfa Hi***era – ocenił prezydent. – I to nie moje słowa. To słowa polskich profesorów. Wśród nich takiego, który z całą pewnością nie byłby szczęśliwy, że zostałem prezydentem Polski – dodał.
— 22 sierpnia 39 roku Adolf Hitler grzmiał do oficerów Wehrmachtu Bądźcie bezlitośni, bądźcie brutalni. Zniszczenie Polski jest waszym pierwszym zadaniem. Potem przyszedł 1 września roku 1939 i atak z wody, z lądu, z powietrza na enklawę polskości zdominowanym przez Niemców, Wolnym Mieście, Gdańsku – mówił.
— Wierzę, że wspólnie z panem ministrem obrony narodowej, z panem premierem, z całym polskim rządem będziemy prowadzić Polskę do czasów bez wojny. Natomiast musimy mieć świadomość, że Polska bez wojny wymaga inwestycji w polskie siły zbrojne. Inwestycji w polskiego żołnierza – powiedział prezydent.
– Dbania o polskiego żołnierza, który niesie w sobie tradycję Westerplatte. Ale polski żołnierz musi też wiedzieć dzisiaj, że gdy Bóg zdecyduje inaczej i przyjdzie za Rzeczpospolitą umierać. To prezydent Polski, zwierzchnik sił zbrojnych i państwo polskie zawsze po niego wróci. Nie po 80 latach, tylko wróci szybko, żeby mógł być pochowany tak jak nasi żołnierze z Westerplatte – stwierdził.
– Stają przed nami wielkie wyzwania. Wielkie wyzwania w obliczu odradzającego się neoimperializmu, postsowieckiej Federacji Rosyjskiej stają przed nami zadania budowania Unii Europejskiej, Sojuszu Północnoatlantyckiego – mówił Nawrocki.
— Te zadania realizujemy razem z naszym partnerem handlowym i z naszym sąsiadem – z Niemcami, ze sprawcami II wojny światowej, ze sprawcami II wojny światowej, którzy ręka w rękę z Sowietami, ze Stalinem doprowadzili do wybuchu tej wojny i którzy zaatakowali Westerplatte. Aby móc budować oparte o fundamenty prawne prawdy i dobrych relacji Partnerstwo z naszym zachodnim sąsiadem, musimy w końcu załatwić kwestię reparacji od państwa niemieckiego, których jako prezydent Polski dla dobra wspólnego się jednoznacznie domagam – mówił prezydent. – Reparacje nie będą alternatywą dla historycznej amnezji, ale Polska jako państwo przyfrontowe, Polska jako najważniejsze państwo wschodniej flanki NATO, potrzebuje i sprawiedliwości, i prawdy – stwierdził.
— Bo dobre jest tylko to bogactwo, które nie jest grzechem. A bogactwo, które jest zbudowane, owszem, na ciężkiej pracy kolejnych generacji niemieckich i zbudowane jest na wsparciu Niemiec po roku 1945, ale jest także zbudowane na złamaniu Dekalogu, który mówi „Nie zabijaj, nie kradnij”. A jak zabiłeś i ukradłeś, to musisz winę wyznać. Musisz przeprosić i musisz zadośćuczynić – mówił prezydent.
— Niech żyją bohaterowie. Z Westerplatte. Wieczna hańba niemieckim i sowieckim mordercom. Niech żyje Polska! – zakończył swoje wystąpienie prezydent.
Źródło: Wirtualna Polska
