Kandydat PiS na prezydenta. Padła jasna deklaracja
Wybory prezydenckie odbędą się w następnym roku. Ze względów prawnych nie może w nich wziąć udziału aktualnie urzędujący prezydent Polski Andrzej Duda.
W tej sytuacji Prawo i Sprawiedliwość musi w najbliższym czasie wyłonić kandydata, którego poprze w najbliższym wyborczym staciu.
W tym kontekście pada między innymi nazwisko aktualnego europosła — Patryka Jakiego, który w związku z tym postanowił złożyć deklarację.
Wybory prezydenckie odbędą się w Polsce już w 2025 roku. Wcześniejsze starcia o Pałac Prezydencki wygrywał dwukrotnie pod rząd Andrzej Duda. Polityk najpierw w 2015 roku pokonał w obu turach urzędującego wówczas prezydenta Bronisława Komorowskiego.
Następnie pięć lat później również w dwutorowym starciu pokonał kandydującego prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.
Ze względów prawnych w kolejnych wyborarach prezydenckich Andrzej Duda nie może już wziąć udziału. W tej sytuacji środowisko polityczne skupione wokół Prawa i Sprawiedliwości musi wyłonić kandydata, który postara się przejąć urząd po Dudzie. Jednym z największych faworytów jest były premier Mateusz Morawiecki.
Jednak w ostatnim czasie pojawiło się nazwisko kolejnego potencjalnego kandydata. Jest nim aktualny europoseł i jeden z liderów Suwerennej Polski — Patryk Jaki.
Wybory prezydenckie – Patryk Jaki kandydatem PiS?
Patryk Jaki w ostatnim czasie jest wysoko stawiany w kontekście możliwości zostania kandydatem Prawa i Sprawiedliwości. Jest to efekt ostatniego sondażu przeprowadzonego w tej sprawie. Co na ten temat mówi sam europoseł?
– Z pokorą podchodzę do wszystkich sondaży – zapewnił w rozmowie z „Super Expressem” europoseł PiS Patryk Jaki. – Jestem gotowy do startu, ale nie muszę kandydować. Jestem młody. Mogę poczekać – podkreślił.
– W tej sprawie nie chodzi o mnie, tylko o Polskę – podkreślił europoseł. – Najważniejsze, aby kandydatem całego obozu był ktoś, kto chce i może walczyć o zwycięstwo oraz jeśli zostanie prezydentem, nie będzie się bał działać – podkreślił.
– Potrzebujemy kogoś, kto jak wygra, nie będzie się bał bronić Polski przed bandytami – powiedział.
Źródło: Interia