Jest wyrok sądu ws. Stanowskiego. W tle głośna sprawa

Krzysztof Stanowski za pośrednictwem swojego konta na portalu społecznościowym X poinformował o wyniku sporu sądowego z Natalią Janoszek.

W środę Sąd Okręgowy w Warszawie podjął decyzję w sprawie postępowania sądowego wytoczonego przez Natalię Janoszek przeciwko Krzysztofowi Stanowskiemu i Kanałowi Sportowemu, z którym założyciel Kanału Zero był związany do 2023 r.

Z relacji portalu Wirtualne Media wynika, że sąd zobowiązał Stanowskiego i Kanał Sportowy do trwałego usunięcia filmu „Jak zmyślić karierę i trafić na szczyt? Natalia Janoszek versus TVN, Polsat i TVP”. Na dodatek decyzją sądu pozwani nie mogą wspomnianego materiału publikować na kanałach telewizyjnych, internetowych i także w mediach społecznościowych.

To jednak nie wszystko. Sąd zasądził solidarnie od Stanowskiego i Kanału Sportowego na rzecz Natalii Janoszek tytułem zadośćuczynienia – kwotę 20 tysięcy złotych z odsetkami od 5 czerwca 2023 r. do dnia wykonania zapłaty – wynika z informacji portalu Wirtualne Media.

— W pozostałym zakresie sąd oddalił powództwo, obciążył kosztami postępowania obie strony. Ustalił także, że Janoszek w zakresie roszczenia niemajątkowego wygrała sprawę w 50 proc. a w zakresie roszczenia majątkowego w 20 proc. Wyrok nie jest prawomocny, a został wydany w pierwszej instancji – poinformował portal na ten temat.

Krzysztof Stanowski zabrał głos

Prędko na ten temat wypowiedział się Krzysztof Stanowski, który na ten temat zamieścił wpis na portalu społecznościowym X.

— Zapadł nieprawomocny wyrok ws. Natalii Janoszek, dotyczący pierwszego filmu o niej (tego sprzed mojego wyjazdu do Indii i całego dużego śledztwa). Myślę, że obie strony będą się odwoływać – napisał Stanowski.

Z wpisu dziennikarza wynika, że nie musi on przeprosić celebrytki.

– Dla mnie najważniejsze jest to, że NIE MUSZĘ przepraszać Natalii Janoszek za cokolwiek. Sąd uznał, że Natalia Janoszek wykreowała swój wizerunek, a moja narracja NIE BYŁA kłamliwa. Janoszek domagała się także 100 000 złotych. Sąd uznał, że powinna dostać 20 000, ponieważ wylała się na nią nieprawdopodobna fala hejtu – czytamy.

–  Ponadto film – ten pierwszy – powinien zostać usunięty z Kanału Sportowego, bo już swoje zarobił i spółka nie powinna z niego dalej czerpać korzyści. Widzę tu niekonsekwencję: skoro nie muszę przepraszać, bo nie kłamałem, to nie rozumiem, dlaczego cokolwiek miałoby być usunięte i dlaczego miałbym – do spółki z KS – cokolwiek zapłacić. Moim zdaniem to nie ja ściągnąłem na powódkę falę hejtu, tylko ona sama swoją działalnością. Podejrzewam z kolei, że Natalia Janoszek najbardziej liczyła na przeprosiny, które miałyby świadczyć o tym, że rzekomo kłamałem (a sąd stwierdził, że wcale nie), stąd moje podejrzenie, że odwołają się obie strony – napisał Stanowski.

– Z postępowania dowodowego wprost wynika, że Natalia Janoszek instruowała byłego partnera biznesowego, jak kupować followersów na instagramie i że żadnego miliona dolarów za kolację z greckim miliarderem nie było. Żałuję, że nie mogę zacytować, co mówił podczas rozprawy były partner biznesowy Natalii Janoszek, ale druga strona poprosiła o utajnienie procesu. Kosztami procesu zostały obciążone obie strony – napisał dziennikarz.

Źródło: Wirtualne Media, Media społecznościowe