Jest wyrok sądu w sprawie dotyczącej Owsiaka

Sąd Rejonowy w Toruniu wydał wyrok w sprawie Izabeli M. – kobieta w zeszłym roku zamieściła wpis, w którym w emocjonalny sposób zwróciła się do lidera i założyciela WOŚP — Jerzego Owsiaka. Słowa użyte przez 67-latkę zostały uznane w kategoriach gróźb karalnych.

Wszystko zaczęło się na samym początku zeszłego roku. W styczniu 2025 r. – Izabela M. za pośrednictwem swojego konta w mediach społecznościowych zamieściła wpis skierowany pod adresem założyciela Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy — Jerzego Owsiaka.

— G*ń człeku i to jak najszybciej dość okradania dość twego dorabiania się z naiwności Polaków twoje wille za granicą, twoja willa w Polsce twoje dzieci uczą się za granicą i pensje twoje i twojej żony dość rozlicz się i zmień okulary… – brzmiał niemal w całości wpis 67-latki.

Postępowanie w tej sprawie toczyło się przed Sądem Rejonowym w Toruniu. Prokuratura zażądała uznania Izabeli M. za winną i wymierzenia jej kary sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok próby. Z kolei obrońca emerytki oczekiwał jej uniewinnienia.

Wyrok ws. Jerzego Owsiaka i Izabeli M.

W środę, 28 stycznia, zapadło orzeczenie sądu pierwszej instancji w sprawie Izabeli M. Sprawę rozpoznawał sędzia Marcin Czarciński, który uznał oskarżoną za winną zarzucanych jej czynów, podzielając stanowisko przedstawione przez prokuraturę.

Sąd wymierzył kobiecie karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności, jednocześnie zawieszając jej wykonanie na okres jednego roku próby. W tym czasie skazana będzie zobowiązana do składania co pół roku informacji dotyczących przebiegu okresu próbnego.

Wyrok obejmuje również obowiązek wypłaty Jerzemu Owsiakowi kwoty 1000 złotych tytułem częściowego zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Dodatkowo sąd orzekł trzyletni zakaz nawiązywania przez Izabelę M. jakiegokolwiek kontaktu z pokrzywdzonym oraz zakaz zbliżania się do niego na odległość mniejszą niż 50 metrów.

Mimo orzeczenia sądu, Owsiak wyraził chęć ugody i zwrócił się do kobiety.

— Jeżeli pani mnie teraz słucha, to mogę tylko pani powiedzieć: parokrotnie w tych sprawach powiedziałem krótko: „proszę powiedzieć 'przepraszam’, kończymy sprawę, możemy się uściskać i to wszystko” – stwierdził Jerzy Owsiak.

Według założyciela Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – to adwokaci emerytki „nie pozwalali” na takie rozwiązanie i chcieli „jak najbardziej sprawę rozkręcać”.

Owsiak dodał, że jest gotów osobiście zwrócić jej zasądzoną kwotę, życząc, by nie była finansowo dotknięta przez przedłużający się proces. – Proszę spotkać się ze mną. Uściskamy się, zapomnieć. Proszę odejść od tych adwokatów, którzy panią prowadzą w złą stronę – powiedział Owsiak w TVN.

Źródło: Wirtualna Polska