Jest reakcja prezydenta ws. Kierwińskiego

Premier Donald Tusk w zeszłym tygodniu ogłosił, że pełnomocnikiem rządu do spraw odbudowy po powodzi będzie były minister i do niedawna także europoseł Platformy Obywatelskiej – Marcin Kierwiński. Na temat nominacji Kierwińskiego głos zabrał prezydent Andrzej Duda.

Polska walczy z powodziami i ze skutkami, które spowodował żywioł. Tysiące osób zostało ewakuowanych. Na terenach, które dotknęła powódź został wprowadzony stan klęski żywiołowej.

W niedzielę spowodowane powodzią problemy z dostawą prądu występowały na 1,3 tys. stacji transformatorowych. W wielu miejscach w Polsce ruszyły zbiórki, które mają na celu zebranie darów dla poszkodowanych w powodziach osób.

Na bieżąco najnowsze informacje w sprawie powodzi i potencjalnych zagrożeń starają się przekazywać media. W tym czasie służby i także zwykli cywile starają się nieść pomoc osobom potrzebującym w tych trudnych chwilach.

W piątek w trakcie posiedzenia sztabu kryzysowego premier Donald Tusk przekazał, że Marcin Kierwiński wejdzie w skład rządu i obejmie nowe stanowisko w związku z kryzysem spowodowanym powodzią.

Były minister ma pełnić obowiązki pełnomocnika rządu ds. odbudowy po powodzi. Głos w kwestii tej nominacji zabrał prezydent Andrzej Duda.

Prezydent ws. nominacji dla Kierwińskiego

— Postaram się — jeśli tylko premier podpisze wszystkie konieczne dokumenty — aby jeszcze w piątek była zrealizowana nominacja pełnomocnika rządu ds. odbudowy po powodzi, aby minister mógł jak najszybciej przystąpić do pracy — zapowiedział w piątek prezydent Andrzej Duda.

Pytanie w tej sprawie padło także w stronę prezydenta w trakcie konferencji prasowej, która odbyła się w sobotę przed odlotem do Stanów Zjednoczonych.

— Tak jak powiedziałem, przez ostatnie 24 godz. byłem cały czas przygotowany, aby w każdej chwili zrealizować tę nominację od strony prezydenckiej, zgodnie z normami konstytucyjnymi. Ale stosowny wniosek i stosowne dokumenty z kancelarii premiera nie przyszły do tej pory — powiedział.

Prezydent dodał, że „jeszcze przed momentem rozmawiał z minister Małgorzatą Paprocką” czy takie dokumenty dotarły, bo „był gotowy do ostatniej chwili tę nominację zrobić”.

— Rozumiem, że jak pan premier uzna, że jest właściwy moment na tę nominację, jeżeli w ogóle będzie chciał ją w tej formule konstytucyjnej zrealizować, bo nie wiem, być może nie będzie chciał, żeby to był członek rady ministrów, tylko żeby to był pełnomocnikiem premiera — dodał Andrzej Duda.

Źródło: Onet