Jest nowy sondaż. Potężny cios dla Tuska
Wybory prezydenckie odbędą się w następnym roku. Wciąż oficjalnie nie jest jasne, kto będzie kandydatem z ramienia Koalicji Obywatelskiej. Najbardziej prawdopodobnym kandydatem jest jednak prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
Do pewnego czasu przewijało się także nazwiwko aktualnego premiera Donalda Tuska. Ten jednak niedawno oznajmił, że w przyszłorocznych wyborach prezydenckich nie ma zamiaru brać udziału.
Mimo tej deklaracji szefa polskiego rządu przeprowadzono sondaż, w którym zapytano o to, czy Donald Tusk powinien startować w wyborach prezydenckich.
W 2025 roku kończy się kadencja Andrzeja Dudy na stanowisku prezydenta RP. Aktualna głowa państwa nie będzie mogła wziąć już udziału w kolejnym wyścigu o Pałac Prezydencki.
W tej sytuacji Prawo i Sprawiedliwość musi wyłonić ze swojego środowiska kandydata, który będzie w stanie podjąć walkę o wygraną.
Podobne zadanie stoi przez Koalicją Obywstelską. Nie brak opinii, że najprawdopodobniej główna rywalizacja o Pałac Prezydencki rozegra się właśnie między kandydatami KO i PiS.
Wybory prezydenckie: Czy Donald Tusk powinien startować w wyborach prezydenckich?
Pracownia IBRiS przeprowadziła dla Radia Zet badanie, w którym zapytała Polaków o to, czy zgadzają się ze stwierdzeniem, że „Donald Tusk powinien kandydować na prezydenta RP w wyborach 2025 roku”.
Aż 71,2 proc. respondentów jest przeciwnych temu stwierdzeniu, z czego 51,8 proc. uważa, że „zdecydowanie nie” powinien, a 19,4 proc., że „raczej nie”.
Z kolei na drugim biegunie 16,5 proc. ankietowanych widziałoby Donalda Tuska jako kandydata w wyborach prezydenckich.
Z czego „zdecydowanie tak” odpowiedziało 4,5 proc. badanych, a 12 proc. przekazało, że „raczej tak”. 12,3 proc. osób nie miało zdania w tej kwestii.
Sam Tusk niedawno poinformował, że nie ma zamiaru wziąć udziału w wyborach prezydenckich, które odbędą się w następnym roku.
– Nie zamierzam kandydować. Najbliższe lata to naprawdę bardzo poważna harówa. Ja się czuję kompetentny i dobrze w tym miejscu, w jakim jestem – mówił szef rządu.
Źródło: Wirtualna Polska