Hołownia razem z PiS? Padły sensacyjne słowa

Prawo i Sprawiedliwość stworzy pakt sanacki? Są to dopiero wstępne i nieoficjalne informacje. Choć w ich kontekście pada aktualny marszałek Sejmu Szymon Hołownia i jego partia. To jednak nie wszystko.

Planowe wybory parlamentarne odbędą się w Polsce dopiero w 2027 roku, choć nie brak komentarzy, że może do tego dojść wcześniej. Jedną z przyczyn mają być przegrane wybory prezydenckie przez aktualny obóz rządzący, którego sprawowanie władzy w takim układzie będzie znacząco ograniczone. Na dodatek doniesienia medialne wskazują, że wewnątrz koalicji rządzącej sytuacja nie należy do najlepszych.

Przypomnijmy, że 1 czerwca odbyła się druga tura wyborów prezydenckich. Zmierzyli się w niej: prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Nawrocki i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Ostatecznie zwyciężył kandydat popierany przez Prawo i Sprawiedliwość, który zebrał 50.89 proc. głosów Polaków. Z kolei jego przeciwnik z Platformy Obywatelskiej — 49.11 proc. Niedługo później pojawiły się informacje o nieprawidłowościach w toku procesu wyborczego. Z kolei w ostatnich dniach w mediach informowano o „propozycji” Donalda Tuska dla Szymona Hołowni ws. odłożenia zaprzysiężenia Karola Nawrockiego.

Szymon Hołownia i „ilość szabel”

Według doniesień medialnych, w Prawie i Sprawiedliwości pojawiła się koncepcja utworzenia przed wyborami w 2027 roku tzw. paktu senackiego, który miałby zjednoczyć ugrupowania o centrowo-prawicowym charakterze.

W programie „Newsroom” WP dr Jan Maria Jackowski, politolog i były senator, odniósł się do pytania, czy w takim sojuszu byłoby miejsce dla Szymona Hołowni. „Nie sądzę, ponieważ prawica by tutaj niewiele zyskała – biorąc na pokład Szymona Hołownię i ewentualnie kogoś z jego ludzi” – ocenił ekspert.

Jackowski wskazał, że możliwe są pojedyncze transfery posłów, ale nie przewiduje szerszych porozumień.

„Problem Szymona Hołowni moim zdaniem polega w tej chwili na tym, że on nie bardzo chyba wie do końca i nikt chyba nie wie, na ile szabel w tym 30-osobowym klubie może tak naprawdę liczyć” – zauważył.

Dodał, że wielu członków Polski 2050 zastanawia się nad przyszłością partii. „Termin kolejnych wyborów się nieuchronnie zbliża i w związku z powyższym, jeżeli ktoś chce być w polityce, to ma poważny problem, co zrobić, bo wszystko na to wskazuje, że samodzielny start Polski 2050 nie będzie dawał mandatów” – podsumował dr Jackowski.

Źródło: Wirtualna Polska