Duda sprowadził Tuska na ziemię. Niebywała sytuacja
W środę odbyła się Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Brał w niej udział prezydent-elekt Karol Nawrocki, który został zaproszony przez kończącego swoją kadencję Andrzeja Dudę. Pewne sytuacje z jej przebiegu zdradził Marek Jakubiak z Wolnych Republikanów w rozmowie z wPolsce24.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego zebrała się w trybie nadzwyczajnym, aby omówić kluczowe kwestie związane z bezpieczeństwem energetycznym Polski oraz przygotowaniami do nadchodzącego szczytu NATO. Spotkanie zwołano w kontekście rosnących napięć międzynarodowych i zagrożeń dla infrastruktury krytycznej.
W obradach uczestniczyły najważniejsze osoby w państwie, w tym prezydent Andrzej Duda oraz prezydent elekt Karol Nawrocki, co podkreślało wagę poruszanych tematów. Jednym z głównych punktów dyskusji było wzmocnienie odporności polskiego systemu energetycznego na potencjalne kryzysy, w tym zakłócenia w dostawach surowców czy ataki cybernetyczne na infrastrukturę.
Uczestnicy spotkania analizowali możliwe scenariusze kryzysowe oraz środki, które należało podjąć, aby zapewnić ciągłość dostaw energii elektrycznej i gazu. Wśród omawianych tematów znalazły się także strategiczne inwestycje, które miały zwiększyć niezależność energetyczną Polski, m.in. rozwój energetyki jądrowej oraz rozbudowa terminali LNG.
Drugim istotnym elementem obrad było przygotowanie stanowiska Polski na zbliżający się szczyt NATO. RBN omówiła priorytety, które Polska zamierzała zaprezentować sojusznikom, w tym potrzebę dalszego wzmacniania wschodniej flanki oraz zwiększenia obecności wojskowej w regionie. Obecność prezydenta elekta wskazywała na potrzebę kontynuacji działań w zakresie bezpieczeństwa narodowego niezależnie od zmian politycznych, co miało zapewnić spójność i stabilność strategii obronnych Polski.
Andrzej Duda i Donald Tusk
Pewne sytuacje z jej przebiegu zdradził Marek Jakubiak z Wolnych Republikanów w rozmowie z wPolsce24.
– Chyba pierwszy raz Tusk pogratulował Nawrockiemu. Po czym prezydent otworzył obrady i Tusk zaczął opowiadać swoje dyrdymały nt. liczenia z powrotem głosów. I to trochę prezydenta rozsierdziło – wskazał poseł.
– Teraz mediach mówi, że jest złe zrozumienie, że nie ingeruje w wybory. Jego narracja teraz wynika z naszych doświadczeń z RBN-u – mówił Marek Jakubiak na antenie telewizji wPolsce24.
Stwierdził, że zachowanie premiera rozsierdziło prezydenta Andrzeja Dudę.
– Naprawdę prezydent troszkę się zezłościł. Powiedziałbym nawet, że się wściekł. I ja mu jako jedyny biłem brawo. To należało powiedzieć. Potem wygarnąłem na sam koniec panu Tuskowi, co myślę na ten temat. I on od tego momentu zaczął się tłumaczyć. Teraz w mediach mówi, że jest złe zrozumienie, że nie ingeruje w wybory. Jego narracja teraz wynika z naszych doświadczeń z RBN-u. Wydaje mi się, że prezydent sprowadził Tuska na ziemię. Naprawdę sprowadził Tuska na ziemię. (…) Nie widziałem Tuska jeszcze tak kręcącego się na krześle – wskazał Jakubiak.
Źródło: dorzeczy.pl