Duda nie wytrzymał. Sensacyjne słowa o Tusku
Andrzej Duda w trakcie wywiadu dla Telewizji Trwam mówił między innymi o premierze Donaldzie Tusku w kontekście Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego i jej działalności dotyczącej w kwestii zatwierdzania ostatnich wyborów parlamentarnych, które odbyły się w październiku 2023 roku.
Prezydent Andrzej Duda udzielił wywiadu dla Telewizji Trwam w programie „Polski Punkt Widzenia”. W trakcie rozmowy głowa państwa wypowiedziała się między innymi na temat związany z Izbą Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego.
W trakcie rozmowy dziennikarz przypomniał, że już niedługo wspomniana Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego będzie podejmować decyzję w kwestii dotyczącej ważności wyborów prezydenckich w Polsce, które odbędą się już 18 maja, a w przypadku braku rozstrzygnięcia ich dogrywka zostanie przeprowadzona 1 czerwca.
— Pan też często mówi: mamy problem z tą izbą Sądu Najwyższego. Izbą Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, która za chwilę będzie decydowała o ważności wyborów prezydenckich. Czy pan spokojny o to, co będzie się działo po 6 sierpnia tego roku, kiedy pana kadencja się skończy, a rozpocznie się kadencja pana następcy? – pytał prowadzący prezydenta.
Andrzej Duda o Tusku i jego „kamratach”
— Popatrzmy na tę nieprawdopodobną hipokryzję. To samo towarzystwo polityczne w Unii Europejskiej bez problemów uznało działanie tej izby w czasie, kiedy zatwierdzała ostatnie wybory w 2023 roku, kiedy to właśnie Donald Tusk i jego kamraci, Platforma Obywatelska uzyskała taki wynik, który pozwolił jej zawiązać koalicję i w ostateczności przejąć rząd i władzę w Polsce – mówił prezydent.
— To te wybory zostały uznane, bo one dały zwycięstwo tym właściwym kandydatom i tej właściwej sile politycznej. Wtedy, kiedy wybory układają się po myśli liberalno-lewicowych obozu, wtedy demokracja jest, wtedy jest porządku i wtedy Izby Sądu Najwyższego, które o tym decydują, są legalne i wszystko jest tak, jak powinno być – stwierdził prezydent.
Natomiast według Dudy „jeżeli wynik jest nie po ich myśli, wtedy się okazuje, że nie ma demokracji, że demokracja naruszona, że podstawy demokracji są burzone, że demokracja jest niszczona”.
Źródło: Wirtualna Polska