Donald Tusk wygwizdany na Westerplatte

Donald Tusk wziął udział w obchodach upamiętnienia 86. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Szef rządu przez część uczestników uroczystości został wygwizdany. W jego stronę padły również mało miłe hasła. Do sieci trafiło nagranie z tej sytuacji.

Uroczystości rozpoczęły się od podniesienia na maszt biało-czerwonej flagi państwowej. W tym samym momencie zebrani uczestnicy odśpiewali hymn narodowy, oddając w ten sposób hołd ojczyźnie i jej obrońcom. Chwilę później zapłonął Znicz Pokoju, który symbolicznie nawiązuje do pamięci o poległych i przypomina o wartości, jaką jest wolność.

Następnie żołnierze odczytali Apel Pamięci, w którym przywołano bohaterstwo walczących o niepodległość. Oddano im również cześć salwą armatnią, stanowiącą wojskowy gest najwyższego szacunku.

Kolejnym punktem obchodów było wystąpienie harcerzy, którzy zaprezentowali Przesłanie Westerplatte, kierując słowa refleksji i patriotycznej otuchy do zgromadzonych. Po tej części głos zabrał prezydent Karol Nawrocki.

W imieniu państwa uhonorował on zasłużonych archeologów – członków zespołu prowadzącego prace badawcze na terenie historycznego pola bitwy na Westerplatte. Wręczone odznaczenia były wyrazem uznania dla ich wkładu w odkrywanie i zachowywanie świadectw przeszłości, które mają fundamentalne znaczenie dla pamięci narodowej.

Donald Tusk wygwizdany

W upamiętnieniu rocznicy wybuchu II wojny światowej brał udział m.in. Donald Tusk. Na wydarzeniu pojawiła również grupa osób, które podczas wystąpienia premiera gwizdały i pokrzykiwały. – Zdrajca! Bandyta! Do Berlina! – krzyczano w stronę szefa rządu.

W swoim przemówieniu Donald Tusk podkreślił, że „musimy być tak zjednoczeni, aby nikomu, z żadnej ze stron świata, nie przyszło do głowy, by zaatakować naszą ojczyznę”.

– Musimy być mądrzy, a więc rozumieć, kto jest wrogiem, a kto jest sojusznikiem. Musimy rozumieć dobrze, skąd dzisiaj płynie to wielkie zagrożenie i z kim powinniśmy jednoczyć się w wysiłku obrony Polski – dodał Tusk.

Do sieci trafiło nagranie, na którym zarejestrowano tę sytuację.

Źródło: Gazeta, Media społecznościowe