Co ze Zbigniewem Ziobro? Padły sensacyjne informacje

Wkrótce Sejm podejmie decyzję w sprawie Zbigniewa Ziobry. Głos na temat byłego ministra sprawiedliwości zabrał poseł PiS Marcin Horała. Czy Zbigniew Ziobro wróci do Polski?

W czwartek, 6 listopada, obradować będzie sejmowa komisja regulaminowa, która zdecyduje o dalszych krokach w sprawie wniosku dotyczącego zgody na pociągnięcie Zbigniewa Ziobry do odpowiedzialności karnej, a także jego ewentualnego zatrzymania i tymczasowego aresztowania. Z ustaleń prokuratury wynika, że były minister sprawiedliwości może mieć na koncie 26 przestępstw.

Śledczy podejrzewają, iż kierował zorganizowaną grupą przestępczą działającą w resorcie sprawiedliwości, która miała przywłaszczyć ponad 150 milionów złotych z Funduszu Sprawiedliwości. Jak przekazała rzeczniczka prokuratora generalnego, prok. Anna Adamiak, podstawą złożenia wniosku są ustalenia Zespołu Śledczego nr 2 Prokuratury Krajowej.

Sejm w czwartek ma się zapoznać ze sprawozdaniem komisji regulaminowej w sprawie wniosku prokuratury o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej oraz zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie byłego ministra sprawiedliwości. Z kolei w piątek w tej sprawie ma zostać przeprowadzone głosowanie.

Marcin Horała o Zbigniewie Ziobro

Głos na temat Zbigniewa Ziobry zabrał Marcin Horała z PiS w programie „Tłit” Wirtualnej Polski. Przekonywał on, że nie jest mu wiadome, czy były minister sprawiedliwości wróci do Polski.

— To decyzja pana ministra. Wszyscy wiemy, że nie może w Polsce liczyć na uczciwe wyjaśnienie swojej sprawy – skwitował.

Horała powiedział także, że Ziobro 12 lub 13 listopada ma się stawić u lekarza na badaniu. – Koalicja Obywatelska koniecznie wcześniej chce go wsadzić do aresztu, uniemożliwić mu udział w tym badaniu – mówił poseł PiS.

Sprawa byłego ministra

Prokuratura zwróciła się o opinię do biegłego lekarza, który uznał, że obecny stan zdrowia Zbigniewa Ziobry nie stanowi przeszkody do zastosowania wobec niego aresztu. Decyzja ta wywołała sprzeciw współpracowników byłego ministra sprawiedliwości.

Jednym z nich był europoseł Jacek Ozdoba, który wyraził oburzenie faktem, że lekarz wydał opinię bez osobistego zbadania Ziobry. Jak podkreślił, biegły oparł się jedynie na wybranych fragmentach dokumentacji medycznej.

– Zbigniew Ziobro otrzymał opinię o stanie zdrowia bez kontaktu z pacjentem! Lekarz nie widział ani chorego, ani pełnej dokumentacji medycznej. To może naruszać podstawowe zasady etyki lekarskiej oraz reguły wykonywania zawodu – alarmował Ozdoba.

Europoseł zapowiedział również, że zwróci się do Naczelnej Izby Lekarskiej z prośbą o zbadanie tej sprawy i ocenę postępowania biegłego.

Prędko zaregowała Naczelna Izba Lekarska.

— W odniesieniu do wpisu, który dziś został opublikowany przez pana europosła Jacka Ozdobę oraz pisma skierowanego do Naczelnej Izby Lekarskiej, informujemy, że traktujemy te sprawy jako takie potencjalne doniesienie o możliwości popełnienia przewinienia zawodowego przez lekarza. To przewinienie polega na być może nienależytej staranności przy wydawaniu opinii lekarskiej — przekazała radiu ESKA Iwona Kania z Naczelnej Izby Lekarskiej. Podkreśliła, że sprawę będzie wyjaśniać Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej.

Źródło: Wirtualna Polska