Cios dla Tuska? „Legenda” PO zaskoczyła ws. Nawrockiego

Karol Nawrocki pod sam koniec zeszłego tygodnia został ogłoszony w Krakowie jako kandydat obywatelski z poparciem Prawa i Sprawiedliwości w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. W Obywatelskim Komitecie Poparcia Karola Nawrockiego znalazł się między innymi były wieloletni polityk Platformy Obywatelskiej.

Przez „Super Express” został określony „legendą” Platformy. O kim mowa?

W ostatni weekend wszystko stało się jasne. Karol Nawrocki został ogłoszony kandydatem obywatelskim z poparciem Prawa i Sprawiedliwości w nadchodzących wyborach prezydenckich. Z kolei wcześniej po stronie Koalicji Obywatelskiej usłyszeliśmy wyniki przeprowadzonych prawyborów, w których mierzyli się ze sobą prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski i szef resortu spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

Ostatecznie to włodarz stolicy został namaszczony na oficjalnego kandydata KO. Z kolei Prawo i Sprawiedliwości postanowiło udzielić poparcia prezesowi Instytutu Pamięci Narodowej — Karolowi Nawrockiemu, który o swoim starcie jako kandydat obywatelski poinformował w niedzielę w Krakowie.

Nawrocki prędko zebrał zainteresowanie choćby w mediach społecznościowych. Dziś sporym rozgłosem cieszy się jego nagranie z treningu opublikowane w mediach społecznościowych. Na ten moment zostało ono wyświetlone ponad milion razy na portalu „X” – dawniej Twitter.

Media obiegła także informacja, że poparcie dla prezesa Instytutu Pamięci Narodowej zdecydował się udzielić były polityk Platformy Obywatelskiej — Bogusław Sonik.

Karol Nawrocki z poparciem byłego posła Platformy Obywatelskiej

Prędko media obiegła informacja, że w Obywatelskim Komitecie Poparcia Karola Nawrockiego znalazł się Bogusław Sonik, który przez lata należał do Platformy Obywatelskiej i z formacją Donalda Tuska pożegnał się w maju zeszłego roku. W rozmowie z portalem „Onet” wytłumaczył swoją decyzję.

— Już rok temu opuściłem otoczenie Platformy Obywatelskiej. Dzięki temu odzyskuję swobodę i możliwość wolnej wypowiedzi, czyli zajmowania stanowiska dowolnego, bez względu na ograniczenia wynikające z przynależności partyjnej – mówi polityk.

— Są dwa powody, dla których zdecydowałem się poprzeć pana Nawrockiego. Po pierwsze, Nawrocki jest spoza establishmentu politycznego i aparatu partyjnego. A po drugie, jestem za pluralizmem w polityce. Uważam, że to wymaga umiejętności kompromisu, a polskim politykom kompromis bardzo by się przydał, ponieważ obecnie dominuje anihilacja — powiedział Bogusław Sonik.

— Myślę, że w dobie obecnych zagrożeń, siłą rzeczy trzeba szukać wspólnych mianowników. Tutaj nawet instytucjonalnie pluralizm będzie jak najbardziej przydatny. Sądzę, że kandydat, który jest, jak powiedziałem, spoza ścisłego aparatu partyjnego, będzie miał większą zdolność do kompromisu — ocenia były poseł.

Wybory prezydenckie odbędą się wiosną 2025 roku. Na ten moment udział w nich został zapowiedziany przez: Karola Nawrockiego, Rafała Trzaskowskiego, Szymona Hołownię, Marka Jakubiaka i Sławomira Mentzena.

Źródło: Onet, Super Express