Burza wokół Giertycha. Padły sensacyjne wieści
Roman Giertych i Jarosław Kaczyński w tym tygodniu starli się ze sobą na sejmowej mównicy. Przedko wokół dwójki polityków pojawili się politycy Prawa i Sprawiedliwości. Nie zabrakło przy tym mocnych słów kierowanych pod adresem posła KO. Z informacji przekazanych przez media wynika, że dwóch polityków PiS zostało ukaranych.
Temperatura w Sejmie w środę od samego początku była bardzo wysoka. Na mównicy przemawiał prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, który mówił o sprawie dotyczącej Barbary Skrzypek — jego wieloletniej współpracowniczki, która zmarła w ubiegłym miesiącu. Z kolei kilka dni wcześniej kobieta była przesłuchiwana w związku ze śledztwem dotyczącym „dwóch wież”.
Jarosław Kaczyński skierował w tej sprawie bardzo mocne oskarżenia pod adresem posła Koalicji Obywatelskiej — Romana Giertycha. Prędko w tej sytuacji wywiązała się spora awantura. Po chwili na mównicy pojawił się Giertych, a obok niego Jarosław Kaczyński.
— Mamy do czynienia także doprowadzeniem do śmierci świętej pamięci Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie. I mamy tutaj na sali, można powiedzieć, głównego sadystę, Giertycha, niejakiego Giertycha, bo to jego człowiek, jego adwokat najbardziej się znęcał podczas tego przesłuchania i to jest dzisiaj sprawa naprawdę bardzo ważna – mówił prezes PiS na sali plenarnej Sejmu.
Wówczas na mównice wyszedł Zbigniew Konwiński, szef klubu KO. – Panu się czasy pomyliły. (…) Pan mentalnie jest w PRL u, w innej rzeczywistości – mówił w kierunku prezesa PiS.
Następnie głos z mównicy zabrał Roman Giertych. Obok niego stał prezes Prawa i Sprawiedliwości.
– Zostałem nazwany sadystą przez pana Jarosława Kaczyńskiego. (…) Jarku, siadaj spokojnie, uspokój się – mówił Giertych.
— Nie jestem z tobą po imieniu łobuzie – odpowiedział Kaczyński.
Do awantury dołączyli inni posłowie opozycji, krzycząc m.in. „morderca” w kierunku Giertycha. Otoczyli Giertycha i Kaczyńskiego.
– Proszę opuścić mównicę. (…) Zwracam się do wszystkich posłów – próbował przebić się przez wrzaski marszałek Sejmu. Ostatecznie zarządził 10 minut przerwy.
Giertych kontra Kaczyński — kary dla prezesa i posłanki PiS
— Jest kara za słowa o „sadyście” i „mordercy”, które padły pod adresem Romana Giertycha podczas środowej awantury w Sejmie. Posłowie Jarosław Kaczyński i Iwona Arent z PiS stracą połowę uposażenia. W sumie dotyczy to trzech miesięcznych wynagrodzeń – przekazał wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski. W prokuraturze natomiast jest już zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa – poinformował portal RMF FM.
Źródło: RMF FM