Burza wokół Giertycha. Padły sensacyjne informacje
Roman Giertych pojawił się w programie „Kropka nad i” na antenie stacji telewizyjnej TVN24. W rozmowie z Moniką Olejnik polityk mówił o sytuacji, do której doszło w środę w Sejmie między nim a prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim.
Warto zobaczyć: „Łobuzie!”. Awantura Kaczyńskiego z Giertychem w Sejmie [WIDEO]
Temperatura w Sejmie w środę od samego początku była bardzo wysoka. Na mównicy przemawiał prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, który mówił o sprawie dotyczącej Barbary Skrzypek — jego wieloletniej współpracowniczki, która zmarła w ubiegłym miesiącu. Z kolei kilka dni wcześniej kobieta była przesłuchiwana w związku ze śledztwem dotyczącym „dwóch wież”.
Warto zobaczyć: Sensacyjny sondaż prezydencki. Nawrocki zaskoczył
Jarosław Kaczyński skierował w tej sprawie bardzo mocne oskarżenia pod adresem posła Koalicji Obywatelskiej — Romana Giertycha. Prędko w tej sytuacji wywiązała się spora awantura. Po chwili na mównicy pojawił się Giertych, a obok niego Jarosław Kaczyński.
— Mamy do czynienia także doprowadzeniem do śmierci świętej pamięci Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie. I mamy tutaj na sali, można powiedzieć, głównego sadystę, Giertycha, niejakiego Giertycha, bo to jego człowiek, jego adwokat najbardziej się znęcał podczas tego przesłuchania i to jest dzisiaj sprawa naprawdę bardzo ważna – mówił prezes PiS na sali plenarnej Sejmu.
Wówczas na mównice wyszedł Zbigniew Konwiński, szef klubu KO. – Panu się czasy pomyliły. (…) Pan mentalnie jest w PRL u, w innej rzeczywistości – mówił w kierunku prezesa PiS.
Następnie głos z mównicy zabrał Roman Giertych. Obok niego stał prezes Prawa i Sprawiedliwości.
– Zostałem nazwany sadystą przez pana Jarosława Kaczyńskiego. (…) Jarku, siadaj spokojnie, uspokój się – mówił Giertych.
Warto zobaczyć: „To się w pale nie mieści”. Nawrocki o Trzaskowskim
— Nie jestem z tobą po imieniu łobuzie – odpowiedział Kaczyński.
Do awantury dołączyli inni posłowie opozycji, krzycząc m.in. „morderca” w kierunku Giertycha. Otoczyli Giertycha i Kaczyńskiego.
– Proszę opuścić mównicę. (…) Zwracam się do wszystkich posłów – próbował przebić się przez wrzaski marszałek Sejmu. Ostatecznie zarządził 10 minut przerwy.
Roman Giertych u Moniki Olejnik
Do sejmowych wydarzeń w środę w programie „Kropka nad i” powrócił Roman Giertych. Polityk mówił między innymi o mocnych słowach kierowanych pod jego adresem.
— Klub parlamentarny KO składa zawiadomienie. Przemawiałem jako poseł, a tego typu zniewagi są przestępstwem – mówił były wicepremier.
Giertych mówił także o słowach, które miał pod jego adresem skierować prezes PiS, kiedy mikrofon był wyłączony.
— Wyzywał mnie. Nazwał mnie śmierdzielem, kanalią. Takich słów użył. Stał obok mnie i mnie wyzywał. Różne rzeczy już widziałem w swoim życiu zawodowym, ale nigdy do głowy nie przyszłoby mi, że były premier, wicepremier, szef partii może podejść do pełnomocnika pokrzywdzonego i wyzywać go od najgorszych – tłumaczył polityk KO.
Padł także temat przesłuchania współpracowniczki prezesa PiS. Giertych uważa, że Jarosław Kaczyński musiał spotkać się z Barbarą Skrzypek już po przesłuchaniu.
– Znam Jarosława Kaczyńskiego. Nie mógł z nią rozmawiać o przesłuchaniu przez telefon, dlatego że obawia się pewnie, że jest podsłuchiwany, a tego typu rozmowa mogłaby stanowić dowód jego mataczenia. Musiał się z nią spotkać – tłumaczył Giertych.
Poseł Koalicji Obywatelskiej przekazał, że wystąpił z wnioskiem o ustalenie logowania telefonu Barbary Skrzypek. – Myślę, że to ustalimy, to jest kwestia tygodni – ocenił.
Źródło: Wirtualna Polska, TVN24