Bosak zaskoczył. Sensacyjne słowa o Trzaskowskim

Krzysztof Bosak zabrał głos na temat Rafała Trzaskowskiego w kontekście zbliżającej się coraz większymi krokami drugiej tury wyborów. Jeden z liderów Konfederacji w ostatnim czasie bardzo krytycznie wypowiadał się na temat prezydenta Warszawy.

Przed nami druga tura wyborów prezydenckich. Zmierzą się w niej dwaj kandydaci z najwyższym poparciem z 18 maja – prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski z Koalicji Obywatelskiej i prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Nawrocki popierany przez Prawo i Sprawiedliwość.

Wymiemiona dwójka polityków walczy teraz między innymi o głosy pozostałych kandydatów. Mowa tu przede wszystkim o wyborcach Sławomira Mentzena z Konfederacji, Grzegorza Brauna z Konfederacji Korony Polskiej, Szymona Hołowni z Trzeciej Drogi, Adriana Zandberga z Partii Razem i Magdaleny Biejat.

W wyborze kandydata z pewnością pomocne mogą być debaty prezydenckie. Pierwsza z nich odbyła się w piątek — 23 maja. W Telewizji Polskiej spotkali się Rafał Trzaskowski i Karol Nawrocki, a prowadzącym debatę między kandydatami był dziennikarz Super Expressu — Jacek Prusinowski.

Krzysztof Bosak o Trzaskowskim

Krzysztof Bosak kolejny raz w ostatnich dniach wypowiedział się na temat Rafała Trzaskowskiego. Niedawno w Kanale Zero wicemarszałek Sejmu powiedział wprost, że w bieżących okolicznościach wyborczych – nie zdecydowałby się pójść do pubu na piwo z prezydentem Warszawy, a to w ostatni weekend zrobił Sławomir Mentzen.

— Oszukiwał, manipulował. Z naszej perspektywy jest człowiekiem niebezpiecznym, który chce uchwalić przepisy, w których moglibyśmy trafiać przed sąd i do więzienia, że chce polską suwerenność ograniczać i wdrażać przepisy klimatyczne, które zabijają gospodarkę. Dlatego uważam, że trzeba iść głosować – nawet jak komuś się nie podoba Nawrocki – przeciwko Trzaskowskiemu – powiedział Bosak w programie „Tłit” WP.

W trakcie rozmowy lider Konfederacji został zapytany o strategiczny cel jego partii. Bosak wyjaśnił, że nie polega on na tym, żeby po którychś wyborach rządzić, tylko by „realizować długookresowe cele”.

– Dla nas to jest po pierwsze ustabilizowanie Konfederacji jako samodzielnego obozu politycznego w polskiej demokratycznej polityce. To znaczy, żeby Konfederacja nie była zjawiskiem sezonowym, jak – nie wiem – Nowoczesna, Ruch Palikota, Polska 2050 – powiedział.

Źródło: Wirtualna Polska