Bolesna porażka Tuska w Sejmie. Wszystko jest jasne

Sejm nie zdołał odrzucić prezydenckiego weta w sprawie ustawy o kryptoaktywach o co przed głosowaniem zabiegał mocno szef rządu Donald Tusk.

Posiedzenie, poprzedzone częścią niejawną poświęconą informacji premiera o stanie bezpieczeństwa państwa, zakończyło się przedstawieniem przez Donalda Tuska nowych danych dotyczących afery kryptowalutowej.

Po tajnym posiedzeniu przystąpiono do ponownego rozpatrzenia ustawy o kryptoaktywach, wcześniej zawetowanej przez prezydenta. Jako pierwszy głos zabrał Zbigniew Bogucki, który apelował o utrzymanie weta i wyjaśniał powody decyzji głowy państwa.

Premier Donald Tusk w swoim wystąpieniu przekonywał, że projekt nie uderza w rynek kryptowalut jako taki, lecz ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa państwa. Podkreślał, że regulacje mogą ograniczyć wpływy grup przestępczych wykorzystujących cyfrowe aktywa.

— Proszę wreszcie wykluczyć z myślenia, że ta ustawa jest przeciwko kryptowalutom jako takim. Jeśli tak, to zdecydujcie, kogo chcecie chronić. Bezpieczeństwo państwa czy ruską mafię, która inwestuje w te przedsięwzięcia? – grzmiał Tusk.

Sejm nie odrzucił weta

Ostatecznie rządzącym nie udało się odrzucić prezydenckiego weta. W głosowaniu wzięło udział 435 posłów. Aby przyjąć ustawę i odrzucić weto prezydenta, potrzebna była większość 3/5 głosów, która wynosiła 261. Za wnioskiem zagłosowało 243 posłów, przeciw było 192, nikt nie wstrzymał się od głosu w tej sprawie.

Po głosowaniu głos w rozmowie z mediami głos zabrał premier Donald Tusk.

– Sprawa jest ewidentna. Ja i tak naprawdę oględnie opisuję to, czego jesteśmy świadkami – zarówno z tego względu, że część spraw nie może być jawna, bo dotyczy operacji służb i śledztw, ale też ze względu na bezpieczeństwo inwestorów i zwykłych ludzi – powiedział Donald Tusk, dodając, że „bardzo nie chciałby narazić ich na jakiekolwiek problemy”.

– Powiem szczerze – miałem może nie przekonanie, ale coś na kształt nadziei, że w tak oczywistej sprawie PiS skorzysta jednak z okazji i wycofa się z tego bardzo poważnego błędu – kontynuował premier, podkreślając, że używa sformułowania „błąd”, „żeby nie pogarszać jeszcze sytuacji i nie zwiększać tych emocji”. – Ale to naprawdę bardzo dziwnie wygląda – stwierdził.

– Tak jak powiedziałem, dobierałem bardzo ostrożnie słowa i terminy, ale sprawa jest tak paskudna, jak moim zdaniem nigdy od 1989 roku w Polsce. Mamy do czynienia z bardzo groźnymi zjawiskami, gdzie są i rosyjskie pieniądze, gdzie jest mafia i to nie są moje wyobrażenia, tylko to jest wszystko wynik operacji i śledztw, i pieniądze z tych bardzo groźnych dla Polski środowisk trafiały także na promocję polityczną, promocję organizacji. Mają parasol polityczny, a ustawa, która miała ukrócić możliwości tego działania, została zawetowana przez tych, którzy są jakoś podejrzanie blisko tych spraw – powiedział szef rządu.

Tusk dodał w tej sprawie również, że „to jest na pewno bardzo przykry moment”.

— My i tak złożymy tę ustawę za chwilę – nie mówię, że dziś – ale będziemy dalej namawiać i prezydenta, i PiS-owską opozycję, żeby nie robili tego, bo robią bardzo złą rzecz – mówił premier.

Źródło: Wirtualna Polska