Bodnar nagle przerwał milczenie. Takich słów nikt się nie spodziewał

Adam Bodnar w podkaście „Rachunek sumienia” Onetu wypowiedział się na temat swojej dymisji. Wspaniał przy tym o Romanie Giertychu.

Adam Bodnar przez niespełna dwa lata pełnił obowiązki ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Polityk niespodziewanie stracił stanowisko pod koniec lipca bieżącego roku w wyniku rekonstrukcji Rady Ministrów. Jego miejsce zajął Waldemar Żurek.

O okolicznościach swojej dymisji Adam Bodnar odpowiedział w podkaście „Rachunek sumienia” Onet. Padły przy tym słowa o Romanie Giertychu, który według Bodnara — chciał publicznie udowodnić, że byłby lepszym ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym.

– Jak sobie przypomnę cały 2024 r., to nie raz było tak, że zwłaszcza Roman Giertych starał się publicznie udowadniać, że byłby lepszym ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym niż ja – wspominał były minister sprawiedliwości.

– Myślę, gdyby nie towarzyszyła mi atmosfera poganiania, ciągłego eskalowania napięcia, to byłoby zdecydowanie lepiej – stwierdził Bodnar.

Bodnar powiedział także, że Giertych naciskał na szybsze tempo pracy resortu sprawiedliwości.

– Kiedy nawet działy się jakieś sprawy poważne i istotne, to za chwilę od razu pojawiało się pytanie o kolejne działania. To nigdy nie pomaga, zwłaszcza jeżeli chce się budować silne, stabilne państwo, które poważnie traktuje swoich funkcjonariuszy, jakimi są chociażby prokuratorzy – mówił Bodnar.

Adam Bodnar przerywa milczenie ws. dymisji

– Myślę, że w momencie, kiedy człowiek bierze się za tak wrażliwy odcinek, jakim było reformowanie wymiaru sprawiedliwości i działalność prokuratury, to musi być przygotowany na to, któregoś dnia może się zdarzyć dymisja – przyznał Bodnar.

— W tym momencie nie chciałbym dalej eksplorować tego tematu. Jestem częścią Koalicji Obywatelskiej i uważam, że studio telewizyjne czy podcastowe nie jest miejscem na dokonywanie rozliczeń – mówił dalej były minister.

Źródło: Wirtualna Polska