Azyl Romanowskiego. Padły zaskakujące wieści

Marcin Romanowski pod koniec zeszłego roku otrzymał azyl ze strony władz Węgier. Teraz w rozmowie z stacją „wPolsce24” zdradził między innymi okoliczności dotyczące złożonego wniosku do władz z Budapesztu.

Przed Świętami Bożego Narodzenia media obiegła informacja dotycząca decyzji władz Węgier wobec Marcina Romanowskiego, które udzieliły byłemu wiceministrowi sprawiedliwości azylu politycznego. Komunikat w tej sprawie na portalu X w czwartek opublikował pełnomocnik polityka – mecenas Bartosz Lewandowski.

— Rząd Węgier uwzględnił wniosek posła @MarcinRoma19996 i udzielił mu ochrony międzynarodowej na podstawie ustawy o prawie azylu z 2007 r. w związku z podejmowaniem przez polski rząd i podległą mu @PK_GOV_PL działań naruszających jego prawa i wolności – napisał w pierwszej części swojego wpisu na X mecenas Bartosz Lewandowski.

Przypomnijmy, że Marcin Romanowski jest podejrzany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Przez pewien czas służby nie mogły ustalić miejsce przebywania byłego wiceministra. Ostatecznie przed Świętami Bożego Narodzenia okazało się, że poseł Prawa i Sprawiedliwości jest na Węgrzech.

Marcin Romanowski zdradza nowe informacje

Były wiceminister sprawiedliwości w rozmowie z stacją „wPolsce24” zdradził między okoliczności decyzji dotyczącej złożonego wniosku do władz z Budapesztu ws. azylu.

— To rzeczywiście była decyzja, która na początku nie była w pełni ukształtowana, kiedy składałem wniosek azylowy, przełom października-listopada to był ten czas, kiedy już bardzo poważniej, może nie była to ostateczna decyzja, ale kiedy przygotowywałem i składem ten wniosek, który trzeba było złożyć osobiście w Budapeszcie – mówił Romanowski.

– Przygotowanie 40-stronicowego dokumentu podpartego dziesiątkami załaczników w języku angielskim trochę czasu zajęło. Ostateczna decyzja była w ostatnich dniach przed wyjazdem, bo rzeczywiście była ona trudna – powiedział polityk.

Źródło: wpolityce.pl