Afera KPO. Zaskakująca reakcja Komisji Europejskiej

Komisja Europejska zwróciła się do Polski o przedstawienie wyjaśnień dotyczących zasad przyznawania środków z Krajowego Planu Odbudowy. Zastrzeżenia dotyczą projektów realizowanych w sektorach gastronomii i hotelarstwa.

Rzecznik KE, Maciej Berestecki, w rozmowie z RMF FM podkreślił, że Polska jest zobowiązana do przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego. Wątpliwości budzą m.in. finansowanie zakupu mobilnych ekspresów do kawy czy jachtów.

Przedstawiciele Komisji zaznaczają, że to krajowe instytucje w pierwszej kolejności powinny reagować i w razie potrzeby wprowadzać działania korygujące. Jak przypominają służby prasowe KE, państwa członkowskie mają obowiązek podejmowania odpowiednich kroków w celu ochrony interesów finansowych Unii Europejskiej.

Ocena kontrowersyjnych projektów pod kątem zgodności z kryteriami KPO ma nastąpić dopiero wtedy, gdy Polska wystąpi z wnioskiem o wypłatę środków.

Do tej pory KE nie zapoznała się z dokumentacją tych przedsięwzięć, a więc nie może ich ocenić. Podkreślono także, że żadne fundusze unijne nie zostały jeszcze przekazane na ten cel.

Jeżeli działania polskich władz okażą się niewystarczające, Komisja może podjąć interwencję, w tym skierować sprawę do Europejskiej Prokuratury i OLAF w przypadku podejrzenia nadużyć finansowych.

Afera KPO

W piątek media nagłośniły przypadki dotyczące kontrowersyjnych wydatków przedsiębiorców ze środków pochodzących z Krajowego Planu Odbudowy – KPO. W tej sytuacji Prokuratura Regionalna w Warszawie wszczęła czynności sprawdzające w związku z nieprawidłowościami.

Głos na ten temat zabrała także minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

— Można nie robić nic – taką ścieżkę wybrał PiS blokując przez 2 lata KPO. A można wziąć byka za rogi i podjąć się realizacji w 2 lata największego projektu rozwojowego dla Polski. I tak zrobiliśmy my – napisała Minister Funduszy i Polityki Regionalnej.

– Podpisaliśmy w półtora roku ponad 824 tys. umów. I owszem, przy tak ogromnej skali inwestycji mogą niestety zdarzyć się nietrafione umowy. Wówczas trzeba natychmiast zadziałać – kontrolnie i naprawczo. I takie działania zostały podjęte. Zarządzona została kontrola, odwołałam (2 tygodnie temu) odpowiedzialną za program szefową PARP – czytamy w początkowej części wpisu.

— Wszystko zostanie sprawdzone tak, że mysz się nie prześliźnie. Przy czym warto podkreślić, że budzący kontrowersje program to zaledwie 0.6proc KPO – dotyczy małych i średnich przedsiębiorców, którzy ucierpieli w covidzie. Cel programu jest więc słuszny – czytamy.

Źródło: Wirtualna Polska