Przedstawiciel prezydenta zatrzymany

Przedstawiciel prezydenta wśród zatrzymanych przez CBA. Sprawa dotyczy inwestycji w Ostrołęce.

Grzegorz Ksepko, reprezentujący prezydenta w Krajowej Radzie Sądownictwa, znalazł się w gronie osób zatrzymanych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Działania służb przeprowadzono w ramach postępowania dotyczącego nieprawidłowości związanych z budową bloku energetycznego Ostrołęka C. Łącznie zatrzymano 25 osób, wśród których znajdują się między innymi byli i obecni przedstawiciele kadry kierowniczej spółek energetycznych.

Informacje dotyczące zatrzymania Ksepki przekazała jego żona Monika. W rozmowie z Telewizją Republika opisała przebieg porannych czynności przeprowadzonych przez funkcjonariuszy. Jak relacjonowała, służby pojawiły się w ich domu około godziny szóstej rano. Mężczyzna został zabrany na przesłuchanie, a wstępnie przewidywany czas jego zatrzymania określono na 48 godzin.

Z jej wypowiedzi wynika, że działania funkcjonariuszy przebiegały bez incydentów. Zwróciła uwagę, że zachowywali się spokojnie i z zachowaniem odpowiednich zasad. Rodzina otrzymała również informację, że czynności mają związek z postępowaniem dotyczącym inwestycji energetycznej w Ostrołęce.

Zatrzymanie Grzegorza Ksepko

Monika Ksepko odniosła się także do możliwych politycznych konsekwencji całej sytuacji. Jej zdaniem moment zatrzymania może mieć szerszy kontekst i stanowić formę nacisku na głowę państwa. Taką interpretację przedstawiła jednak jako własną ocenę wydarzeń.

Postępowanie obejmuje osoby związane z realizacją projektu Ostrołęka C. Grzegorz Ksepko w przeszłości pełnił funkcję wiceprezesa Energi, dlatego jego nazwisko pojawiło się w kontekście prowadzonego śledztwa. Wśród zatrzymanych są również osoby powiązane zawodowo z przedsiębiorstwami Enea, Energa oraz Elektrownią Ostrołęka.

Inwestycja w Ostrołęce została rozpoczęta, jednak ostatecznie jej realizacja została przerwana, a część powstałej infrastruktury przeznaczono do rozbiórki. Szacowane straty związane z całym przedsięwzięciem wynoszą blisko 1,3 miliarda złotych.

Na obecnym etapie nie przedstawiono publicznie informacji o konkretnych zarzutach wobec Grzegorza Ksepki. Samo zatrzymanie nie oznacza stwierdzenia winy. O dalszym przebiegu sprawy zdecydują wyniki czynności procesowych oraz ustalenia prokuratury.

Źródło: media społecznościowe, Wirtualna Polska