Jest wyrok ws. Ewy Wrzosek. To prawomocne
Sprawa sądowa pomiędzy prokurator Ewą Wrzosek a dziennikarzem Samuelem Pereirą zakończyła się prawomocnym rozstrzygnięciem. Sąd Okręgowy w Warszawie uniewinnił dziennikarza od zarzutu zniesławienia. Tym samym zakończyło się postępowanie karne wszczęte z inicjatywy prokuratorki w związku z publikacją w mediach społecznościowych.
Spór dotyczył wpisu zamieszczonego przez Pereirę w grudniu 2021 r. Dziennikarz odniósł się w nim do osób przedstawiających się jako poszkodowane działaniami służb państwowych. W swojej wypowiedzi wspomniał między innymi o przestępcach, którzy — jak napisał — mogą wykorzystywać różne argumenty, aby uniknąć odpowiedzialności.
Wpis pojawił się po doniesieniach dotyczących wykorzystania systemu Pegasus do inwigilacji wybranych osób, wśród których wymieniano również Ewę Wrzosek. Choć Pereira nie wskazał jej bezpośrednio w swojej publikacji, prokuratorka uznała, że wypowiedź odnosiła się do niej. W konsekwencji skierowała przeciwko dziennikarzowi prywatny akt oskarżenia, zarzucając mu zniesławienie.
Postępowanie miało kilka etapów. W listopadzie 2022 r. sąd rejonowy umorzył sprawę, uznając wypowiedź za mieszczącą się w granicach swobody wyrażania opinii. Rozstrzygnięcie zostało jednak zakwestionowane. W październiku 2023 r. zapadł wyrok skazujący Pereirę na trzy miesiące ograniczenia wolności, obejmującego wykonywanie prac społecznych. Dziennikarz odwołał się od tej decyzji.
Ostatecznie sprawa zakończyła się korzystnie dla Pereiry. Sąd drugiej instancji wydał prawomocny wyrok uniewinniający, co oznacza, że rozstrzygnięcie nie podlega już zwykłemu zaskarżeniu.
– Rozum, godność człowieka i wolność słowa zwyciężyły! Ewa Wrzosek przegrała. Prawomocnie. Miło mi Was poinformować i od razu proszę o rozpropagowanie tej dobrej nowiny światu (TVN, TVP, GW i Onet tego nie zrobią) – czytamy.
— Po kilku latach sądowej batalii, sąd wydał dziś prawomocny wyrok i uniewinnił mnie w prawdopodobnie najbardziej kuriozalnej sprawie w historii III RP. Prokurator Ewa Wrzosek, prawa ręka ministra Waldemara Żurka oskarżyła mnie z 212 kk. za wpis na X (kiedyś Twitter), w którym jej nie wymieniłem, nie podałem płci, ani funkcji, ani niczego, co by na nią wskazywało, a mimo to ona odebrała moje słowa osobiście. Dla mnie to dowód na to, że warto stać po stronie prawdy, a dobro może zwyciężać. A wy co o tym myślicie? – napisał dziennikarz.
Po ogłoszeniu decyzji Pereira poinformował o wyniku w mediach społecznościowych. Ewa Wrzosek nie skomentowała wyroku bezpośrednio po jego ogłoszeniu przed zgromadzonymi dziennikarzami.
Rozum, godność człowieka i wolność słowa zwyciężyły! 😎Ewa Wrzosek przegrała. Prawomocnie.
Miło mi Was poinformować i od razu proszę o rozpropagowanie tej dobrej nowiny światu (TVN, TVP, GW i Onet tego nie zrobią). Po kilku latach sądowej batalii, sąd wydał dziś prawomocny wyrok i uniewinnił mnie w prawdopodobnie najbardziej kuriozalnej sprawie w historii III RP.
Prokurator Ewa Wrzosek, prawa ręka ministra Waldemara Żurka oskarżyła mnie z 212 kk. za wpis na X (kiedyś Twitter), w którym jej nie wymieniłem, nie podałem płci, ani funkcji, ani niczego, co by na nią wskazywało, a mimo to ona odebrała moje słowa osobiście.
Dla mnie to dowód na to, że warto stać po stronie prawdy, a dobro może zwyciężać. A wy co o tym myślicie?
— Samuel Pereira (@SamuelPereira) October 7, 2026
Źródło: Wirtualne Media, media społecznościowe