Sąd podjął decyzję ws. wniosku obrony Romanowskiego

Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował, że Donald Tusk nie zostanie przesłuchany w charakterze świadka w postępowaniu dotyczącym Marcina Romanowskiego. Decyzja zapadła 21 września i obejmuje kilka wniosków dowodowych złożonych przez obrońcę byłego wiceministra sprawiedliwości.

Pełnomocnik Romanowskiego, mecenas Bartosz Lewandowski, wcześniej zwrócił się o przesłuchanie premiera w związku z jego publiczną wypowiedzią dotyczącą miejsca pobytu polityka.

Tusk mówił, powołując się na informacje służb, że Romanowski z dużym prawdopodobieństwem przebywa na terenie Naddniestrza. Obrona chciała, aby premier przedstawił przed sądem informacje związane z tą kwestią.

Wniosek był związany z postępowaniem dotyczącym tzw. listu żelaznego dla Romanowskiego oraz Europejskiego Nakazu Aresztowania. Obrona podejmowała działania zmierzające do zakwestionowania zasadności dalszego obowiązywania ENA oraz przedstawienia sądowi informacji dotyczących pobytu podejrzanego.

Sąd uznał jednak, że okoliczności wskazywane przez obronę nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia prowadzonych spraw. W konsekwencji nie tylko nie dojdzie do przesłuchania Donalda Tuska, ale również nie zostaną przeprowadzone pozostałe zgłoszone dowody. Chodziło m.in. o wykorzystanie materiału prasowego oraz zwrócenie się do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu z pytaniami dotyczącymi miejsca pobytu Romanowskiego.

Decyzja sądu oznacza, że wskazane przez obronę dowody nie będą miały udziału w dalszym rozpatrywaniu sprawy w tym zakresie. Samo postanowienie dotyczące wniosków dowodowych nie rozstrzyga natomiast o odpowiedzialności karnej Marcina Romanowskiego. Sprawa pozostaje związana z odrębnymi postępowaniami sądowymi dotyczącymi jego sytuacji prawnej.

Marcin Romanowski od końca 2024 roku przebywa poza granicami Polski. Przez większą część tego czasu były wiceminister sprawiedliwości żył na Węgrzech. Jednak po zmianie władz w Budapeszcie opuścił Węgry i od tego momentu miejsce jego stałego pobytu nie jest znane.

Źródło: Wirtualna Polska