Niespodziewany ruch Kancelarii Prezydenta ws. Berka
Spór dotyczący wyboru Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego trwa. Kancelaria Prezydenta ponownie zwróciła się do marszałka Sejmu o przekazanie informacji dotyczących procedury, w ramach której sprawdzano, czy kandydat spełniał wymagania formalne. Sprawa dotyczy również dokumentów wykorzystanych przez Sejm podczas weryfikacji jego kandydatury.
Pismo skierowane do marszałka Sejmu przygotował szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Jak wynika z jego stanowiska, wcześniejsza odpowiedź Kancelarii Sejmu nie rozwiała wszystkich wątpliwości zgłaszanych przez stronę prezydencką.
Bogucki podkreśla, że działania Kancelarii Prezydenta nie mają oznaczać podważania samego wyboru Berka dokonanego przez Sejm. Według niego chodzi o uzyskanie dodatkowych informacji dotyczących przebiegu procedury oraz spełnienia wymogów niezbędnych do objęcia stanowiska sędziego TK. Kancelaria Prezydenta wiąże swoje działania m.in. z konstytucyjną rolą głowy państwa.
— Ponieważ pismo Szefa Kancelarii Sejmu w żadnym aspekcie nie stanowi jakiejkolwiek merytorycznej odpowiedzi na skierowane przeze mnie w imieniu Prezydenta Karola Nawrockiego pismo z dnia 9 września 2026 r., mając na względzie wagę sprawy oraz jej znaczenie dla standardów funkcjonowania konstytucyjnych organów państwa, ponownie wniosłem do Marszałka @wlodekczarzasty o przedstawienie Panu Prezydentowi informacji dotyczących sposobu i procedury weryfikacji przez Sejm spełnienia przez Pana Macieja Berka wymogów formalnych niezbędnych do objęcia urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego, w tym dokumentów, na podstawie których Sejm dokonał weryfikacji spełnienia przez kandydata tych wymogów – napisał na X Zbigniew Bogucki.
Kancelaria Prezydenta i Maciej Berek
Inne stanowisko przedstawia Maciej Berek. W jego ocenie prezydent nie posiada kompetencji pozwalających na kontrolowanie decyzji Sejmu dotyczącej wyboru sędziego Trybunału. Berek wskazuje, że organy państwa mogą podejmować tylko takie działania, do których wyraźnie upoważniają je przepisy.
— Nie ma takiej procedury, nie ma takiego trybu, że prezydent mówi: „chciałbym sobie jeszcze coś sprawdzić – mówił Berek.
Wcześniej rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz przekazał, że Karol Nawrocki odbierze od Berka ślubowanie po przedstawieniu dokumentów potwierdzających spełnienie wymaganych kryteriów. Oznacza to, że kwestia formalnych kwalifikacji pozostaje istotnym elementem obecnego sporu.
Kancelaria Sejmu z kolei stoi na stanowisku, że zgłaszanie zastrzeżeń do prawidłowości wyboru Berka nie znajduje podstaw w obowiązujących przepisach. Tym samym obie strony odmiennie interpretują zakres uprawnień poszczególnych organów państwa w procedurze następującej po wyborze sędziego TK.
Na razie nie ma porozumienia w sprawie dalszego przebiegu procedury. Kolejne pismo Kancelarii Prezydenta oznacza, że spór o dokumentację i kompetencje poszczególnych organów będzie nadal przedmiotem publicznej debaty.
Źródło: Interia