Miller ostrzega Tuska ws. Trybunału Konstytucyjnego. „Dla Kaczyńskiego prezent”
Leszek Miller na antenie Polsat News wypowiedział się na temat nowego zamieszania wokół Trybunału Konstytucyjnego. Dodatkowo emerytowany polityk przestrzegł premiera Donalda Tuska przed podjęciem pewnych radykalnych działań w tej sprawie.
Wokół Trybunału Konstytucyjnego ponownie narasta spór dotyczący obsady jego składu oraz sposobu przywrócenia pełnego funkcjonowania instytucji. Jednym z punktów zapalnych jest sprawa Macieja Berka, którego Sejm wybrał we wrześniu na stanowisko sędziego TK. Jego kandydatura spotkała się jednak z zastrzeżeniami ze strony Kancelarii Prezydenta dotyczącymi spełnienia wymogów formalnych.
W tej sytuacji pojawia się pytanie, w jaki sposób władza wykonawcza i ustawodawcza powinny reagować na przedłużający się kryzys wokół Trybunału. Leszek Miller, komentując sprawę w programie „Prezydenci i premierzy”, zwrócił uwagę, że premier Donald Tusk znalazł się przed wyjątkowo trudnym wyborem.
Miller przestrzega Tuska ws. TK
Jego zdaniem użycie policji w celu umożliwienia wejścia wybranym sędziom do budynku TK mogłoby przynieść rządowi krótkoterminowy efekt, ale jednocześnie stworzyć poważne konsekwencje polityczne. Miller ocenił również, że taki scenariusz byłby korzystny dla Jarosława Kaczyńskiego, ponieważ pozwoliłby mu przedstawiać działania rządu jako przykład podporządkowywania instytucji państwa większości politycznej.
— Pan premier Tusk ma szalenie trudny wybór. Bo jeśli wyobraźmy sobie, że tam by się pojawiła policja, to wprawdzie Tusk odzyska budynek, ale utraci szereg argumentów, które padały przez ostatnie lata – stwierdził były premier.
– Jeżeli Platforma Obywatelska i koalicja demokratyczna mówiła, że nie wolno instytucji państwa podporządkowywać politycznej większości i to siłą, no to obrazek policji otwierającej drogę do gabinetów sędziów Trybunału Konstytucyjnego byłyby dla pana Kaczyńskiego wyśmienitym prezentem – dodał Miller. – Myślę, że marzy o czymś takim – podsumował.
Problem ma jednak szersze tło. Obecny konflikt jest kolejnym etapem wieloletniego sporu o Trybunał Konstytucyjny, którego źródła sięgają zmian przeprowadzanych po 2015 roku. Obie strony politycznego konfliktu przedstawiają odmienne interpretacje wydarzeń i zasad prawidłowego obsadzania stanowisk sędziowskich.
Sprawa pokazuje, jak trudne może być rozwiązanie kryzysu konstytucyjnego, gdy decyzje prawne są jednocześnie elementem ostrego konfliktu politycznego. Dla rządu kluczowe pozostaje znalezienie rozwiązania, które pozwoli przywrócić sprawne działanie Trybunału, a jednocześnie nie stworzy kolejnego sporu dotyczącego granic działania państwa.
Źródło: Polsat News