Jest reakcja prezesa Trybunału Konstytucyjnego ws. Berka
Prezes TK zabrał głos w sprawie Macieja Berka. Postawił warunek dotyczący byłego ministra i jego pracy w Trybunale Konstytucyjnym.
Wybór Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego nie kończy sporu wokół jego przyszłego miejsca w tej instytucji. Prezes TK Bogdan Święczkowski odniósł się do możliwości dopuszczenia Berka do orzekania i wskazał, że kluczowe znaczenie będzie miało spełnienie wymogów związanych z objęciem stanowiska.
Berek został wybrany przez Sejm 4 września. Otrzymał 226 głosów, przy wymaganej większości 219. Jego kontrkandydat, zgłoszony przez PiS Artur Kotowski, uzyskał 184 głosy. Wybór był związany z kończącą się 18 września kadencją sędziego Justyna Piskorskiego.
Problemem pozostaje jednak kwestia ślubowania. W przypadku nowych sędziów TK procedura zakłada złożenie ślubowania przed prezydentem. Karol Nawrocki nie wyznaczył dotąd terminu uroczystości z udziałem Berka. Sam zainteresowany deklarował, że zamierza czekać na dalszy rozwój wydarzeń i oczekuje działania zgodnego z przepisami.
Prezes TK o Macieju Berku
W tle znajduje się także wcześniejszy konflikt dotyczący osób wybranych przez Sejm do Trybunału. Część z nich nie złożyła ślubowania przed prezydentem, a następnie nie została dopuszczona do orzekania przez prezesa TK. Spór dotyczący ich statusu trafił również na poziom europejski.
Święczkowski zwrócił uwagę, że samo dokonanie wyboru przez parlament nie oznacza jeszcze automatycznego rozpoczęcia pracy w składach orzekających. Istotne jest przejście całej wymaganej procedury i prawidłowe objęcie urzędu. W przypadku Berka oznacza to konieczność wyjaśnienia kwestii jego ślubowania.
– Nie ode mnie to zależy. Pan Maciej Berek został wybrany przez Sejm na sędziego TK. Są olbrzymie wątpliwości co do tego, czy spełnia warunki formalne. Jeżeli prezydent przyjmie ślubowanie od pana Berka w swojej obecności, wtedy ja będę zmuszony go przyjąć i doprowadzić do nawiązania przez niego stosunku służbowego. Ja jestem człowiekiem, który przestrzega prawa. Nawet jeżeli miałbym bardzo złe zdanie o panu Berku, to zacisnę zęby i dopuszczę taką osobę do pełnienia obowiązków sędziego TK, a w przyszłości ewentualnie postępowania prokuratorskie wyjaśnią, czy te wątpliwości były prawdziwe – powiedział prezes Trybunału Konstytucyjnego.
Kandydatura byłego ministra budziła kontrowersje również ze względu na jego wcześniejszą pracę w rządzie Donalda Tuska. Berek przez kilka lat zajmował stanowiska związane z administracją i procesem legislacyjnym, a do niedawna był ministrem odpowiedzialnym za nadzór nad realizacją polityki rządu.
Sprawa pozostaje więc uzależniona od kolejnych decyzji dotyczących ślubowania. Dopiero ich rozstrzygnięcie pozwoli określić, czy i kiedy Maciej Berek będzie mógł rozpocząć orzekanie w Trybunale Konstytucyjnym.
Źródło: Wprost