Nowe informacje od dziennikarza. Tusk się nie spodziewał

Nagrania w sprawie Zondacrypto. W aktach znalazły się rozmowy z funkcjonariuszem ABW. Nagrania te nie obciążają polityków PiS, uderzają za to w profesjonalizm służb podległych ministrowi koordynatorowi Tomaszowi Siemoniakowi.

W śledztwie dotyczącym Zondacrypto pojawił się kolejny istotny wątek. Prokuratura zabezpieczyła nagrania rozmów związanych z działalnością katowickiej delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Materiały mają dokumentować kontakty funkcjonariusza ABW z osobami związanymi z giełdą kryptowalut.

Według ustaleń dziennikarzy WP, a w tym przede wszystkim Szymona Jadczaka i TVN24 jednym z nagranych kontaktów była rozmowa funkcjonariusza z księgową Zondacrypto. Kobieta miała zostać poproszona o współpracę ze służbami. Po zakończeniu rozmowy zdecydowała się zachować jej zapis. Następnie poinformowała o całej sytuacji Przemysława Krala, ówczesnego szefa giełdy.

Kral miał później skontaktować się bezpośrednio z katowicką delegaturą ABW. Chciał ustalić, czy rozmowa rzeczywiście pochodziła od funkcjonariusza służby, czy też mogła być próbą podszycia się pod przedstawicieli państwa. W efekcie doszło do kolejnego kontaktu telefonicznego. Ta rozmowa również została zarejestrowana.

– Znalazły się taśmy. Tylko te taśmy w żaden sposób nie obciążają polityków PiS-u, a obciążają Tomasza Siemoniaka. W aktach sprawy są nagrania funkcjonariusza ABW, który rozmawia z księgową Zondacrypto i z samym Kralem, który zachowuje się skrajnie niekompetentnie i nieodpowiedzialnie, bo przez telefon próbuje werbować ludzi do śledztwa, które się wtedy dopiero zaczynało – mówił Jadczak w jednym z programów Wirtualnej Polski.

Nagrania nabierają znaczenia w kontekście wcześniejszych informacji przekazanych przez ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka. Na początku września potwierdził on, że prokuratura posiada materiały audio związane ze sprawą Zondacrypto, ale nie ujawnił wówczas, kogo dotyczą.

Według najnowszych ustaleń nie chodzi jednak o nagrania, które bezpośrednio obciążałyby polityków PiS. Materiały dotyczą przede wszystkim kontaktów przedstawicieli służb z osobami związanymi z giełdą. Sprawa rodzi więc pytania dotyczące sposobu prowadzenia czynności przez ABW i standardów obowiązujących funkcjonariuszy.

Nie wiadomo również, jaki dokładnie wpływ nagrania będą miały na dalszy przebieg postępowania. Prokuratura analizuje zabezpieczony materiał, a pełny kontekst rozmów będzie można ocenić dopiero po zakończeniu czynności śledczych.

Źródło: Wirtualna Polska