Kosiniak uderza w prezydenta. Dostał szybką kontrę
Władysław Kosiniak-Kamysz za pośrednictwem mediów społecznościowych skomentował zawetowanie przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy dotyczącą transportu publicznego.
– Prezydent Karol Nawrocki argumentuje, że nie podpisze ustawy, która zamiast poprawiać lokalny transport, może doprowadzić do likwidacji kolejnych połączeń i wykluczenia komunikacyjnego – napisał na X rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Według Karola Nawrockiego – przedsiębiorstwa transportowe nie będą się rozwijać, nie mając pewności czy w przyszłości nadal będą miały kontrakty. Rząd chciał bowiem skrócić umowy na przewozy z okresu 10 na maksymalnie 5 lat. Jednak z taką argumentacją nie zgadza się minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
— 10 milionów Polaków nadal będzie miało problem z dojazdem do pracy, szkoły, lekarza czy urzędu. Pan prezydent zapomniał, że białe plamy komunikacyjne nie mają barw politycznych, mają za to konkretny adres i dotyczą konkretnych ludzi. Powiem jedno: można zawetować ustawę, ale nie można zawetować potrzeb 10 milionów Polaków. Nie można zawetować ich prawa do normalnego życia i swobodnego przemieszczania się – napisał Klimczak.
Władysław Kosiniak-Kamysz o decyzji prezydenta
Na decyzję prezydenta zareagował szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
— Prezydent Karol Nawrocki wystawił do wiatru 10 mln Polaków. Zawetował przygotowaną w kierowanym przez @DariuszKlimczak Ministerstwie Infrastruktury ustawę, która miała zapewnić łatwy dostęp do autobusu dla mieszkańców wsi i małych miejscowości. Na tę ustawę czekała ponad jedna czwarta polskich obywateli, którzy z racji miejsca zamieszkiwania mają utrudniony dostęp do lekarza, urzędu, szkoły, czy najbliższej rodziny – czytamy.
— Ta ustawa miała połączyć Polskę, bo prawo do transportu publicznego nie powinno być przywilejem mieszkańców metropolii, ale każdego obywatela. Nie będzie koordynacji i minimalnego standardu co najmniej 4 par połączeń, transportu na żądanie dla mieszkańców miejscowości bez autobusów, czy łatwo dostępnych, elektronicznych rozkładów jazdy. Weto prezydenta Nawrockiego to działanie przeciwko mieszkańcom polskiej wsi oraz małych miasteczek! – napisał szef MON.
Na te słowa szybko odpowiedział Paweł Szefernaker z Kancelarii Prezydenta.
— Panie Premierze, to nie prezydenckie weto zostawia wieś bez autobusu. To właśnie ta ustawa mogłaby do tego doprowadzić. Nawet Związek Gmin Wiejskich negatywnie oceniał te rozwiązania. Prezydent jest za rozwojem transportu na terenach wiejskich. Jednak ta ustawa ograniczała rolę gmin w dostępie do środków z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych, skracała umowy z przewoźnikami stwarzając ryzyko likwidacji istniejących połączeń i wprowadzała transport „na żądanie” bez ustawowych ulg dla seniorów, uczniów i osób z niepełnosprawnościami – czytamy.
– Te zastrzeżenia zgłaszali samorządowcy i przewoźnicy. Polacy potrzebują trwałego, dobrze finansowanego systemu transportu lokalnego, a nie centralizacji kosztem gmin. Stanowisko Prezydenta jest jasne: trzeba to zrobić dobrze – napisał na koniec Paweł Szefernaker.
Źródło: media społecznościowe, Gazeta