Zgrzyt w koalicji Tuska. Niespodziewana sytuacja

Instytut Pamięci Narodowej w dalszym ciągu nie ma swojego prezesa. Wakat po Karolu Nawrockim nie został obsadzony. Co prawda Sejm wybrał dr Mateusza Szpytmę, lecz jego kandydatura została odrzucona przez Senat. Głos w tej sprawie zabrał Marek Sawicki z Polskiego Stronnictwa Ludowego, który krytycznie skomentował postawę Koalicji Obywatelskiej.

Należy przypomnieć, że w połowie lipca Mateusz Szpytna został wybrany przez Sejm na nowego prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Wcześniej to stanowisko zajmował Karol Nawrocki, który w czerwcu 2025 roku wygrał wybory prezydenckie pokonując w drugiej turze prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. W związku z tym od 6 sierpnia 2025 r. był wakat.

Za powołaniem Szpytmy na stanowisko prezesa IPN głosowało 226 posłów, 194 było przeciw, a czterech wstrzymało się od głosu. Kandydaturę poparło 168 posłów z PiS, 32 z PSL, 12 z Konfederacji, ośmiu z Polski 2050, trzech z koła Demokracja oraz trzech niezrzeszonych. Przeciw tej kandydaturze było 150 posłów Koalicji Obywatelskiej,  21 Nowej Lewicy, 11 Partii Centrum, 4 z Partii Razem i dwóch posłów niezrzeszonych.

W przypadku głosowania w tej sprawie doszło do rozłamu w koalicji rządzącej. Jeszcze przed głosowaniem Szpytmę popierały kluby opozycyjne PiS i Konfederacji, a także Polskiego Stronnictwa Ludowego i niektórzy posłowie z ramienia Polski 2050. Natomiast Koalicja Obywatelska i Lewica były  przeciwne.

Głos wówczas zabrał Donald Tusk — Rozumiem PSL. Władysław Kosiniak-Kamysz ceni wysoko naukowe działania pana Mateusza Szpytmy, w tym jego zaangażowanie w historię ruchu ludowego — mówił.

Dodał również, że „są ważne powody, dla których Koalicja Obywatelska nie zaakceptuje tej kandydatury w Senacie”. — Nie muszę ich tutaj tłumaczyć — stwierdził premier. — Tak że to formalne ogłoszenie przez pana marszałka było w tym sensie przedwczesne, bo w Senacie nie uzyska akceptacji — oznajmił szef rządu.

Senat ostatecznie odrzucił kandydaturę Mateusza Szpytmy. Za kandydaturą historyka zagłosowało 38 senatorów, przeciw było 50, a jeden wstrzymał się od głosu. Brak zgody Senatu oznacza, że procedura związana z wyborem prezesa IPN rozpocznie się od nowa.

Zgrzyt w koalicji Tuska. Sawicki o KO

— To jest przede wszystkim błąd Koalicji Obywatelskiej, która nie rozumie, że kandydata na prezesa IPN wskazuje nie większość parlamentarna, lecz Kolegium Instytutu — krytykuje polityków KO.

Według marszałka seniora odrzucenie kandydatury Szpytmy było podyktowane politycznym sporem z prezydentem.

— Dla nich lepszym kandydatem jest Karol Polejowski, bliski współpracownik pana prezydenta, z którym toczą polityczny spór, a nie dr Szpytma, który od ponad 20 lat pracuje w IPN. Współpracował z różnymi prezesami i pokazał, że potrafi reprezentować różne środowiska oraz podejścia do polityki historycznej. To ich problem. Mamy pat i ten temat będzie się ciągnął —powiedział.

— Żałuję, że moje środowisko nie postawiło twardych warunków. Jestem zdania, że nie należało głosować za kandydatką na Rzecznika Praw Obywatelskich, jeśli wcześniej nie uzyskano poparcia dla dr Szpytmy — dodał Marek Sawicki.

Źródło: Fakt