Ruch Izby Adwokackiej ws. Romana Giertycha

Roman Giertych może mieć problemy? W sprawie znanego adwokata miała zareagować izba adwokacka. Chodzi o wyciek nagrania z przesłuchania lidera Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Sam Giertych odpiera w tej kwestii zarzuty i wskazuje, że materiał mógł wyjść z prokuratury.

W ostatnich dniach mediach obiegła informacja o wycieku nagrań z przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego w sprawie tak zwanych „dwóch wież”, a więc planowanej inwestycji spółki Srebrna przy ul. Srebrnej w Warszawie. Nagranie zostało opublikowane przez jeden z portali. Słuchać na nim między innymi, jak lider Prawa i Sprawiedliwości wypowiada się na temat relacji z Romanem Giertychem.

W trakcie przesłuchania Jarosław Kaczyński oświadczył, że nigdy z Romanem Giertychem nie przeszedł na „ty”, choć poseł Koalicji Obywatelskiej wielokrotnie w taki sposób zwracał się do niego publicznie. Zaznaczył, że wynikało to zarówno z różnicy wieku, jak i jego bardzo krytycznej opinii o byłym wicepremierze.

Były premier dodał, że używanie pod jego adresem określeń takich jak „Jarek” czy „Jaruś” miało charakter prześmiewczy i było elementem działalności politycznej prowadzonej przez Romana Giertycha.

Do sprawy wycieku nagrania odniósł się także rzecznik prokuratury Piotr Skiba, który podkreślił, że „dostęp do całości akt miała tylko jedna osoba, mecenas Roman Giertych”.

— Wystąpił o dostęp, dostał dostęp. Było pouczenie dla wszystkich osób biorących udział w przesłuchaniu o treści artykułu 241, czyli o odpowiedzialności karnej za upublicznienie przed prawomocnieniem się materiałów z postępowania przygotowawczego — powiedział prok. Skiba.

Roman Giertych i izba adwokacka

Do sprawy odniosła się także Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie. Jej rzeczniczka poinformowała w rozmowie z „Faktem”, że sprawa będzie mieć dalszy ciąg.

— Po zapoznaniu się z informacjami medialnymi Rzecznik Dyscyplinarna Warszawskiej Izby Adwokackiej zdecydowała o wszczęciu postępowania sprawdzającego. Sprawa zostanie w najbliższych dniach przekazana do Rzecznika Dyscyplinarnego Adwokatury adw. Ewy Krasowskiej — przekazała „Faktowi” adw. Maria Sankowska-Borman.

Źródło: Fakt