Nowe wieści ws. posła Litewki. Prokuratura zabrała głos
Poseł Łukasz Litewka nie żyje. Nowe informacje w tej sprawie przekazał portal Wirtualna Polska powołując się na Prokuraturę w Sosnowcu. Informacja o śmierci polityka wywołała spore poruszenie w opinii publicznej. Łukasza Litewkę pożegnały najważniejsze osoby w państwie na czele z prezydentem i premierem.
W czwartek media poinformowały o tragicznej śmierci posła Nowej Lewicy Łukasza Litewki. Według podanych informacji – parlamentarzysta po godzinie 13:00 na ul. Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej (woj. śląskie) w trakcie jazdy na rowerze został potrącony przez samochód.
– Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, kierowca osobowego mitsubishi zjechał nagle na przeciwległy pas ruchu i uderzył w rowerzystę. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 60-latek prawdopodobnie jechał zbyt szybko i stracił panowanie nad autem. Wcześniej pojawiły się także doniesienia, że mógł zasłabnąć za kierownicą. Sprawa będzie wyjaśniana – poinformował w tej sprawie portal Onet.
Nagła śmierć Łukasza Litewki poruszyła wiele osób. Głos w tej sprawie zabrał między innymi prezydent Karol Nawrocki za pośrednictwem mediów społecznościowych.
— Z wielkim smutkiem przyjąłem wiadomość o tragicznej śmierci posła Łukasza Litewki. Był zaangażowanym samorządowcem i parlamentarzystą, oddanym sprawom lokalnej społeczności oraz działalności społecznej. Będzie nam brakowało jego wielkiego serca i troski o dobro wspólne – czytamy.
— Rodzinie i Bliskim Zmarłego składam wyrazy głębokiego współczucia.Niech spoczywa w pokoju – napisał na koniec prezydent Karol Nawrocki.
Nie żyje poseł Łukasz Litewka
Głos w tej sprawie w rozmowie z Wirtualną Polską zabrał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu Bartosz Kilian.
— Wstępne ustalenia wskazują, że to auto zjechało na przeciwległy pas ruchu, mówiąc kolokwialnie, chwyciło pobocze jednym kołem. I podczas próby kontrowania, przemieszczając się po prostu pod prąd, uderzyło w jadącego poboczem pana posła. Zderzenie było czołowe. To auto jechało akurat z taką prędkością, że po zderzeniu nastąpił kontakt z przydrożnym drzewem – mówił Bartosz Kilian z prokuratury.
— Jak przekazywali policjanci obecni na miejscu zdarzenia, to kierowca składał oświadczenia, podając kilka możliwych przyczyn wypadku, m.in., że zasłabł, że przysnął. Zostało to odnotowane przez funkcjonariuszy. Natomiast kluczowe będą jego oświadczenia złożone do protokołu przesłuchania przed prokuratorem – dodał prokurator Kilian.
Z informacji przekazanych przez rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, śledczy czekają na wyniki badań kierowcy. Analizowane są krew i ślina sprawcy, co ma dać odpowiedź śledczym na pytanie, czy mężczyzna w trakcie zdarzenia był pod wpływem substancji psychoaktywnych.
– Chcemy ten panel toksykologiczny oczywiście przeprowadzić w możliwie najszerszym zakresie, ale też właśnie tutaj szeroki zakres powoduje, że będzie to trwało nieco dłużej. I tutaj bym się już raczej nastawiał na przyszły tydzień, jeśli chodzi o takie konkluzje – mówił.
Źródło: Wirtualna Polska